Złoty gol dał awans Kolumbii, Ghana wraca do domu
Kolumbia ma za sobą bardzo udaną fazę grupową – wygrała dwa mecze i zremisowała z Portugalią, utrzymując pierwsze miejsce. W ramach 1/16 finału mierzyła się więc z Ghaną, która wcześniej była w stanie zatrzymać Anglików. Afrykański zespół podczas spotkań fazy grupowej cechował się przede wszystkim skuteczną defensywą i z tym musiała sobie poradzić również Kolumbia.
Piłkarze z Ghany dobrze weszli w mecz i stworzyli zagrożenie, ale po kilku minutach to Kolumbijczycy przejęli kontrolę nad przebiegiem gry. Swoją przewagę udokumentowali po kwadransie, strzelając pierwszego gola. Po składnej akcji Luis Suarez dograł piłkę z boku boiska, a Jhon Arias do niej dopadł i uderzył bez przyjęcia. Jego strzał był na tyle mocny i precyzyjny, że bramkarz nie miał w tej sytuacji szans na skuteczną interwencję.
Wydawało się, że taki rozwój wydarzeń sprawi, że Ghana całkowicie się otworzy i ruszy do ataku. Tak się jednak nie stało, bowiem to Kolumbia w dalszym ciągu dominowała, a w jej szeregach błyszczeli Luis Diaz i wspomniany wcześniej Suarez.
Po zmianie stron kibice również nie doświadczyli kolejnych goli. Ghańczykom ewidentnie brakowało w tym starciu argumentów, a Kolumbijczycy z dużym spokojem utrzymali prowadzenie do ostatniego gwizdka. W ich przypadku minusem może być brak skuteczności – stworzyli wystarczająco sytuacji, by wygrać to spotkanie znacznie wyżej.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









