Niespodzianka w Angers, Stade Brestois nadal bez zwycięstwa

Angelo Fulgini
Angelo Fulgini PressFocus

W szóstej kolejce Ligue 1 Angers SCO przegrało z FC Nantes 1:4 (1:3). Dla gospodarzy to pierwsza porażka w tej kampanii. Spotkania Clermont Foot – Stade Brestois, Stade de Reims – FC Lorient i AC Troyes – HSC Montpellier zakończyły się remisami.

Angers SCO – FC Nantes 1:4

Potyczka Angers SCO z FC Nantes od samego początku była bardzo emocjonująca. W trzeciej minucie Moses Simon celnie dorzucił z rożnego, a wynik konfrontacji otworzył Andrei Girotto. Na 2:0 podwyższył Ludovic Blas, który wykorzystał rzut karny. Pięć minut potem straty po rzucie rożnym nieco zmniejszył Ismael Traore.

Do końca meczu trafiali już tylko goście. Gola na 3:1 zdobył Randal Kolo Muani, który skorzystał z asysty Simona. Wynik spotkania na 4:1 ustalił Blas, który z bliska pokonał golkipera gospodarzy.

Clermont Foot – Stade Brestois 1:1

Do przerwy w meczu Clermont FootStade Brestois nie było ani jednej bramki. Krótko po przerwie czerwony kartonik za brzydki faul zobaczył Johan Gastien. Goście szybko to wykorzystali. Z wolnego zacentrował Jason Berthomier, a gola na 1:0 strzelił Elbasan Rashani.

Gospodarze byli jednak w stanie wyrównać. Romain Faivre celnie dośrodkował, a z jego dogrania skorzystał Brendan Chardonnet. Więcej goli nie padło. Goście pozostają zatem bez wiktorii w tej kampanii.

Stade de Reims – FC Lorient 0:0

W potyczce Stade de Reims z FC Lorient niestety nie padła ani jedna bramka. Gospodarze co prawda strzelili gola w siódmej minucie. Okazji sam na sam nie zmarnował Hugo Ekitike, ale po skorzystaniu z VAR-u to trafienie nie zostało uznane (z powodu spalonego).

W drugiej połowie groźnie z dystansu huknął Igor Silva, lecz bramkarz gospodarzy był na posterunku. Finalnie jedni i drudzy zdobyli po punkcie.

AC Troyes – HSC Montpellier 1:1

AC Troyes było bliżej zainkasowania trzech oczek od 37. minuty. Wówczas Issa Kabore przytomnie zagrał do Yoanna Touzghara, a ten nie miał problemów z wpisaniem się na listę strzelców.

HSC Montpellier zdołało jednak wyrównać. I to nawet pomimo tego, że od 79. minuty goście grali w dziesięciu po drugiej żółtej (a w konsekwencji czerwonej) kartce dla Matheusa Thulera. W końcówce Nicholas Gioacchini podał do lepiej ustawionego kolegi, a gola na wagę cennego oczka zdobył mocnym strzałem Teji Savanier.

Komentarze