Adrian Siemieniec uderzył w problem Jagiellonii
Jagiellonia Białystok przystąpi do czwartkowego spotkania z Araratem-Armenia w trudnym momencie. Ostatnie wyniki zmusiły Adriana Siemieńca do postawienia diagnozy, która nie pozostawia złudzeń. Szkoleniowiec uważa, że jego drużyna musi przede wszystkim odzyskać równowagę i poprawić grę w defensywie. Dopiero na tej podstawie chce odbudować pewność siebie i wrócić do regularnego zdobywania punktów.
– Rozliczam dzisiaj drużynę i siebie przez pryzmat tego, jak bronimy jako cały zespół. A nie bronimy dzisiaj dobrze jako cała drużyna i na tym musimy się skupić, żeby poprawić naszą sytuację, wrócić do równowagi, do balansu, zbudować pewność siebie, wrócić do fundamentu – podkreślił Siemieniec cytowany przez oficjalną stronę internetową klubu.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Trener nie zamierza również ukrywać, że ostatnie porażki skomplikowały sytuację zespołu. Zwrócił uwagę na problemy zarówno w obronie, jak i w ofensywie. – Na dzisiaj fakty są takie, że jak bierzemy pod uwagę cztery ostatnie mecze, to zdecydowanie za dużo tracimy goli, a zdecydowanie za mało strzelamy – zaznaczył siemieniec.
Szkoleniowiec ekipy z Białegostoku uważa, że droga do poprawy nie prowadzi przez efektowną grę za wszelką cenę. Najpierw jego zawodnicy muszą odzyskać dyscyplinę, koncentrację i skuteczność w podstawowych elementach futbolu. – Nie buduje się domu od dachu, tylko buduje się go od fundamentu – wyjaśnił trener, wskazując, że drużyna powinna skupić się na prostych zadaniach i stopniowo odbudowywać swoją pewność siebie.
Czwartkowe starcie z Araratem-Armenia może być pierwszym krokiem w tym kierunku. Siemieniec przyznał, że odczuwa przede wszystkim odpowiedzialność za zespół, a nie presję związaną z własną posadą.









