Anna Lewandowska zachwycona prezentacją Roberta. “Przerosła nasze oczekiwania”

Robert Lewandowski
PressFocus Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Anna Lewandowska w rozmowie z Piotrem Koźmińskim z WP Sportowe Fakty nie kryła zachwytu z piątkowej prezentacji Roberta w Barcelonie. Żona reprezentanta Polski przyznała, że to, co wydarzyło się na Spotify Cam Nou przerosło jej oczekiwania.

  • Robert Lewandowski został w piątek oficjalnie zaprezentowany na Camp Nou
  • Reprezentantowi Polski w tym ważnym dniu towarzyszyła najbliższa rodzina
  • Anna Lewandowska odniosła się do dzisiejszych wydarzeń twierdząc, że to, co miało miejsce na stadionie przerosło jej oczekiwania

Ważny dzień w karierze Roberta Lewandowskiego

Na ten dzień czekał nie tylko Robert Lewandowski, ale także wszyscy kibice Barcelony oraz fani reprezentanta Polski. Wydarzenie historyczne przykuło uwagę całego piłkarskiego świata i jest szeroko komentowane we wszystkich mediach. Do piątkowych wydarzeń odniosła się także żona polskiego napastnika Anna Lewandowska.

– To, co dzisiaj zobaczyliśmy, to wszystko, co się działo, przyjęcie kibiców przerosło nasze oczekiwania. Dla nas miało to efekt “wow”. Pamiątkowe zdjęcie, które wspólnie tutaj zrobiliśmy z naszą rodziną ma dla nas ogromne znaczenie. Cała rodzina wspierała Roberta – przyznała Anna Lewandowska w rozmowie z Piotrem Koźmińskim.

– Przeprowadzka do nowego kraju nigdy nie jest łatwa. Ostatnie trzy dni były wyjątkowo trudne, gdy nadszedł czas pożegnań. Również dla naszych dziewczynek nie jest łatwy okres. Ale wierzyliśmy w ten transfer do końca. To jest spełnienie marzeń Roberta i wszyscy go w tym wspieramy – dodała.

– Bayern zawsze będę miała w swojej pamięci. Niemcy również. Sporo tam doświadczyliśmy, ale teraz przed nami nowy rozdział. Zupełnie inny, ale jestem pewna, że będzie wspaniały – kontynuowała żona reprezentanta Polski.

– Skłamałabym mówiąc, że ostatni czas nie był trudny. Wakacji wymarzonych nie mieliśmy. Można powiedzieć, że stąpaliśmy po tykającej bombie, ale cały czas z przekonaniem, ze co ma być, to będzie. Niemniej jednak bardzo się cieszymy z tego, jak się to wszystko skończyło. Jest to zasługa przede wszystkim osób związanych z piłką Pini Zahaviego i Tomka Zawiślaka. To im trzeba bić brawa.

Zobacz również: Szaleństwo na Camp Nou. Lewandowski oficjalnie zaprezentowany

Komentarze