Biało-czerwoni apatyczni i z karykaturalną grą, ale jednego pomocnika na mundial mamy. Nie bał się podjąć ryzyka

Piotr Zieliński
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Piotr Zieliński

Reprezentacja Polski w spotkaniu piątej kolejki fazy grupowej Ligi Narodów UEFA mierzyła się z Holandią (0:2). Biało-czerwoni jedyne czym się wyróżnili na tle Oranje to tym, że zaprezentowali antyfutbol. W miarę jasną postacią w polskiej ekipie był Piotr Zieliński. Pomocnik SSC Napoli nie miał jednak w czwartkowy wieczór partnerów do gry. Nawet Robert Lewandowski nie był w stanie dotrzymać mu kroku, skupiając się na rozgrywaniu. Tymczasem poniżej przedstawiamy noty dla polskich zawodników za rywalizację Pomarańczowymi. Oceny w skali szkolnej od 1-6, gdzie 1 to poniżej krytyki, a 6 to występ genialny.

  • Reprezentacja Polski na PGE Narodowym rozegrała jeden z ostatnich testów przed mundialem w Katarze
  • Biało-czerwoni w starciu z Holendrami zaprezentowali się fatalnie
  • Goal.pl wystawił oceny polskim piłkarzom za starcie przeciwko Pomarańczowym

Polska – Holandia, noty za mecz

Wojciech SZCZĘSNY (3) – 32-latek ma być numerem jeden w bramce reprezentacji Polski na mundial. W każdym razie jego postawa w starciu z Holendrami była ogromną niewiadomą, bo przed czwartkową potyczką Szczęsny miał tylko dwa występy w tej kampanii. Przy straconych golach golkiper nie miał nic do powiedzenia. Okazji do wykazania się też nie miał zbyt wiele, bo rywale mimo absolutnej dominacji na boisku oddali tylko dwa celne strzały, po których Szczęsny został zmuszony do kapitulacji.

Jan BEDNAREK (1,5) – Jak na zawodnika, który w tej kampanii rozegrał tylko dwa mecze ligowe, to nie wyglądało to źle. Bednarek zagrał nieco lepiej. Szkoda tylko, że przy straconych golach wyglądał jak dziecko we mgle.

Kamil GLIK (1,5) – Kolejny raz można szukać optymistycznych akcentów w grze defensora Benevento Calcio w postaci charakteru i zaangażowania. Biorąc jednak pod uwagę to, że za dwa miesiące reprezentacja Polski zacznie mundial w Katarze, to nie brzmi to obiecująco. W każdym razie przy straconych golach miał za każdym razem swój udział. Przy trafieniu Stevene Bergwijna z Glikiem zrobił wiatrak Vincent Janssen. Nie spodziewaliśmy się aż rozwalcowania polskiej skały w obronie.

Jakub KIWIOR (2,5) – Nie miał bezpośredniego udziału przy straconych bramkach. Ogólnie na tle drużyny z europejskiego topu defensor Spezii Calcio zaprezentował się solidnie i warto skupić się na tym, aby właśnie na Kiwiorze budować defensywę Biało-czerwonych. Szczególnie że był najpewniejszym punktem polskiej obrony.

Krychowiak i Linetty, czyli stagnacja w środku pola

Grzegorz KRYCHOWIAK (2) – Najwyższa pora stwierdzić, że doświadczony polski pomocnik jest z miesiąca na miesiąc coraz gorszym piłkarzem. Od czasu do czasu swoim charakterem zawodnik sprawi, że incydentalnie można się nad jego postawą zachwycać. Biorąc jednak ostatnie spotkania Krychowiaka, to z meczu na meczu jest coraz gorzej.

Karol LINETTY (1,5) – Były pomocnik Lecha Poznań miał w czwartkowym starciu przekonać selekcjonera, że warto na niego postawić w kontekście wyboru kadry na mistrzostwa świata. Linetty był jednak kompletnie niewidoczny. W zasadzie nic nie dał drugiej linii Biało-czerwonych. Bardzo przeciętny występ 27-latka. Miał szanse, aby pokazać, że może być zawodnikiem, mogącym poderwać resztę zespołu do lepszej gry, ale tego nie wykorzystał.

Przemysław FRANKOWSKI (1,5) – Występy piłkarza RC Lens w Ligue 1 w tej kampanii pozwalały przypuszczać, że Frankowski może być w rywalizacji z Pomarańczowymi mocnym punktem zespołu. Nic bardziej mylnego. W pierwszej odsłonie miał tylko jedną próbę dryblingu, która była zresztą nieudana. Ogólnie miał cztery pojedynki i zaledwie jeden wygrany. Po zmianie stron nie było lepiej. W zasadzie, gdyby został zmieniony po przerwie, nie byłoby to na pewno żadną szkodą dla drużyny.

Nicola ZALEWSKI (2,5) – Zawodnik AS Roma na tle reprezentacji Holandii był jednym z jaśniejszych punktów w polskim zespole. Zagrał bez kompleksów. Nie bał się gry jeden na jeden. Podejmował nawet próby technicznych strzałów. Do przodu jego gra wyglądała nieźle. Znacznie gorzej było jednak w defensywie. To zdecydowanie pięta achillesowa Zalewskiego.

Sebastian SZYMAŃSKI (2) – Pomocnik Feyenoordu Rotterdam był przed czwartkowym spotkaniem niezwykle chwalony przez Louisa Van Gaala. W starciu z Holandią był jednak kompletnie niewidoczny. Trudno było znaleźć coś pozytywnego w grze Szymańskiego. Inną sprawą jest jednak to, że 23-latek praktycznie nie był uruchamiany do gry przez kolegów z zespołu.

Piotr ZIELIŃSKI (3,5) – Pomocnik SSC Napoli przed czwartkowym spotkanie rozbudził apetyty polskich kibiców. Zieliński w szeregach Azzurrich po odejściu Lorenzo Insigne i Driesa Mertensa wyrósł na lidera drużyny. W meczu z Oranje także czuł się bardzo pewnie na placu gry. W jednej z akcji można było dostrzec magiczne dotknięcie piłki przez piłkarza, po którym chwilę później oddał strzał. Na posterunku był jednak golkiper rywali. Po zmianie stron w 53. minucie popisał się natomiast świetnym podaniem do Arkadiusza Milika. Napastnik Juventusu w sobie tylko znany sposób zmarnował wysiłek Ziela.

Mieliśmy polegać na Lewym, a wyszło jak wyszło

Robert LEWANDOWSKI (3) – Nieudany występ kapitana reprezentacji Polski. Lewandowski momentami musiał cofać się po piłkę nawet do własnego pola karnego. Biorąc pod uwagę, że mowa o dziewiątce kadry, to trzeba przyznać, że wyglądało to tragicznie. Niestety dla samego zawodnika, nie miał nawet z czego wypracować sobie sytuacji strzeleckiej. Mimo że był pracowity, to niestety Biało-czerwoni w ofensywie byli beznadziejni.

Holandia – Polska (fot. PressFocus)

Kolejna spartaczona akcja

Arkadiusz MILIK (2,5) – Napastnik Juventusu mógł zaliczyć wejście smoka. Milik był bardzo blisko zdobycia bramki w 53. minucie. Otrzymał wyborne podanie od Piotra Zielińskiego. Strzelał w tym sezonie gole w koszulce Starej Damy ze znacznie trudniejszych sytuacji. Tymczasem w rywalizacji z Holandią spudłował jak zwykle. Mógł podłączyć Biało-czerwonych w kluczowym momencie spotkania, a przyczynił się do tego, że kilka chwil później Biało-czerwonym zostały podcięte skrzydła.

Mateusz KLICH – Grał zbyt krótko, aby ocenić.

Michał SKÓRAŚ – Grał zbyt krótko, aby ocenić.

Bartosz BERESZYŃSKI – Grał zbyt krótko, aby ocenić.

Mateusz ŁĘGOWSKI – Grał zbyt krótko, aby ocenić.

Czytaj więcej: LN: Holandia zesłała Polakom powiew niepokoju przed mundialem

Komentarze