Anglia – Andora: pewne zwycięstwo faworyta

Reprezentanci Anglii
Reprezentanci Anglii PressFocus

W spotkaniu eliminacyjnym do Mistrzostw Świata w Katarze reprezentacja Anglii wygrała u siebie z Andorą 4:0 (1:0). Dla wicemistrzów Europy to piąty triumf w tych kwalifikacjach. Warto dodać, że Gareth Southgate dał odpocząć wielu kluczowym zawodnikom przed spotkaniem z Polakami, które zostanie rozegrane już 8 września 2021 roku.

Anglicy wyszli na prowadzenie w 18. minucie. Na listę strzelców wpisał się Jesse Lingard, który wykorzystał złe wybicie Marca Valesa i płaskim strzałem pokonał Josepa Gomesa. Chwilę potem zawodnik gospodarzy znowu trafił do bramki, ale tym razem był na spalonym i sędzia nie uznał jego gola.

W 36. minucie powinno być 2:0 dla wicemistrzów Europy. Blisko był Conor Coady, lecz uderzył nieco ponad poprzeczką. Chwilę potem znowu zrobiło się groźnie pod bramką rywali, a obok słupka strzelił Jude Bellingham.

Zaraz po zmianie stron dobrą okazję miał Patrick Bamford. Napastnik reprezentacji Anglii nie trafił jednak czysto w piłkę. W 49. minucie Reece James strzelił zza pola karnego w poprzeczkę. Oblężenie bramki gości trwało w najlepsze.

Dopiero w 62. minucie na murawie pojawili się Harry Kane, Mason Mount oraz Jack Grealish. Niedługo potem Synowie Albionu powinni podwyższyć. Sytuacji sam na sam nie wykorzystał jednak Bukayo Saka. Gomes musiał wyciągnąć piłkę z siatki w 73. minucie. Mount był faulowany w polu karnym, a jedenastki nie zmarnował Kane.

Na kwadrans przed końcem było 3:0. Lingard popisał się celnym uderzeniem z dystansu i zaskoczył Gomesa. Gospodarze nie zamierzali na tym poprzestawać. Czwartą bramkę zdobył Saka, który wykorzystał dokładną wrzutkę Lingarda. Więcej goli już nie padło i Synowie Albionu wysoko triumfowali 4:0.

Po pięciu spotkaniach Anglicy są na pierwszym miejscu (15 punktów). Andora w dotychczasowych meczach eliminacyjnych zdobyła jedynie trzy oczka (przedostatnia lokata).

W kolejnym spotkaniu Anglia zagra na wyjeździe z Polską. Z kolei reprezentacja Andory zmierzy się w delegacji z Węgrami.

Komentarze