Łukasz Tomczyk pozostanie w Rakowie, niezależnie od wyników
Raków Częstochowa w tym sezonie miał walczyć o najważniejsze cele zarówno w PKO Ekstraklasie, jak i Pucharze Polski. Na ten moment wydaje się, że możliwy jest już tylko sukces w tych drugich rozgrywkach. Jeśli chodzi bowiem o ligę, to Medaliki lokują się na 6. miejscu ze stratą sześciu punktów do pierwszej pozycji oraz trzech do strefy medalowej. Nie ma więc wątpliwości, że – biorąc pod uwagę także grę zespołu – wdrapanie się na podium będzie trudne.
Właśnie ze względu na słabe wyniki i dość przeciętą grę w ostatnim czasie, coraz więcej w ostatnim czasie słychać krytycznych głosów względem pracy Łukasza Tomczyka. Szkoleniowiec, który objął zespół zimą po Marku Papszunie nie ma najlepszych recenzji, ale może być spokojny o swoją pracę. Według informacji przekazanych przez Kamila Głębockiego z serwisu „NaWylot.pl”, nie ma tematu zwolnienia trenera i co więcej, zostanie on w Rakowie do końca sezonu.
– Totalna bzdura. Do końca sezonu nie będzie zmiany trenera, niezależnie co się stanie – napisał jeden z najlepiej poinformowanych w temacie Medalików dziennikarzy na platformie X (dawniej Twitter).
Łukasz Tomczyk w tym sezonie do tej pory poprowadził zespół spod Jasnej Góry w 12 meczach. Trzy z nich wygrał, cztery zremisował, a pięć przegrał. Średnia punktową, którą notuje to 1,08 pkt./mecz. 37-latek ma ważną umowę z klubem do końca czerwca 2027 roku.
Zobacz także: FIFA zdecydowała ws. Szymona Marciniaka. Wiadomo, co z mundialem







