Piast – Wisła: Kieszek z kuriozalnym błędem, gliwiczanie przerwali złą serię

Piast Gliwice - Wisła Kraków
Piast Gliwice - Wisła Kraków fot. PressFocus

Piast Gliwice pokonał Wisłę Kraków w spotkaniu 10. kolejki PKO Ekstraklasy. Niebiesko-czerwoni wygrali skromnie 1:0, zapewniając sobie spokojne dwa tygodnie w trakcie przerwy reprezentacyjnej.

Piast z pełną pulą

Piast Gliwice z jasnym celem przystępował do starcia z Białą Gwiazdą, chcąc wrócić na zwycięski szlak po trzech ligowych porażkach z rzędu. Z kolei Wisła w ostatnim czasie dwukrotnie schodziła z placu gry na tarczy. Batalia na obiekcie przy Okrzei była jednocześnie spotkaniem na przełamanie.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji potyczka w Gliwicach rozczarowała. Gospodarze oddali jeden celny strzał, a gości dwa. Najlepszą szansę na gola miał w 20. minucie Alberto Toril. Hiszpan oddał mocne uderzenie, ale na posterunku był Paweł Kieszek. Tym samym wynik rywalizacji nie uległ zmianie.

13-krotni mistrzowie Polski najbliżej zdobycia bramki w pierwszej odsłonie byli natomiast w 39. minucie. Przed szansą wpisania się na listę strzelców stanął Michal Skvarka, który znalazł się w sytuacji oko w oko z bramkarzem rywali Piasta po błędzie Tomasa Huka. Frantisek Plach nie dał się jednak zaskoczyć i do przerwy miał miejsce bezbramkowy remis.

Po zmianie stron gorąco zrobiło się w 54. minucie. Wówczas faulowany w polu karnym gliwiczan został Yaw Yeboah. Sędzia wskazał na jedenasty metr. Po weryfikacji VAR wycofał się z werdyktu i od bramki grę wznowił golkiper Piastunek. Tymczasem w 68. minucie Toril wykorzystał kuriozalne zachowanie golkipera rywali i wyprowadził gliwiczan na jednobramkowe prowadzenie.

Do końca zawodów wynik już się nie zmienił i Piast sięgnął po trzy punkty. Krakowski team poniósł trzecią porażkę z rzędu. Z kolei gliwicki team zaliczył czwarte zwycięstwo. W następnej kolejce zespół z Gliwic zmierzy się na wyjeździe z Górnikiem Łęczna. Wisła natomiast w Zabrzu zmierzy się z miejscowym Górnikiem.

Komentarze