Legia chce jeszcze powalczyć o europejskie puchary?
Legia Warszawa zimowała w strefie spadkowej Ekstraklasy, więc od Marka Papszuna oczekiwano przede wszystkim poprawienia wyników i utrzymania w elicie. Runda wiosenna zaczęła się od falstartu, bowiem Wojskowi przegrali u siebie z Koroną Kielce. Od tego czasu punktują natomiast na niezłym poziomie i kontynuują serię bez porażki.
Legia wydostała się ze strefy spadkowej, choć zagrożona Arka Gdynia ma w dorobku tyle samo punktów. Zbliżyła się natomiast do górnej połówki ligowej tabeli. Po ostatnim zwycięstwie nad Pogonią Szczecin w stolicy wyraźnie urosły oczekiwania. Mówi o tym sam Papszun, który zapowiada dwie najbliższe kolejki jako kluczowe dla końcówki sezonu.
Legia ma przed sobą domowe mecze z Górnikiem Zabrze i Zagłębiem Lubin. Jeśli zanotuje dwie wygrane, może nawet uwikłać się w walkę o europejskie puchary. Ewentualne wpadki sprawią, że do samego końca będzie drżała o ekstraklasowy byt.
– Sezon wchodzi w decydującą fazę i widać, jak bardzo spłaszczona jest tabela. Tak naprawdę wiele może się rozstrzygnąć dopiero w ostatnich kolejkach. Z jednej strony skupiamy się na bieżącej pracy i najbliższych meczach, z drugiej – naturalne jest, że myślimy już o przyszłości. (…) Przed nami kolejne bardzo ważne mecze, które traktujemy jak finały. Najbliższe dwa spotkania będą kluczowe i mogą pokazać, w którym kierunku pójdziemy – czy będziemy mogli realnie myśleć o miejscach wyżej w tabeli, czy raczej skoncentrujemy się na walce o utrzymanie. Wszystko zależy od naszych wyników i podejścia – sugerował szkoleniowiec Legii Warszawa.








