Vincenzo Grifo
Vincenzo Grifo Pressfocus

Schalke nie może wybudzić się z koszmaru, Freiburg z kompletem

Schalke przegrało z Freiburgiem 0:2 (0:0) w meczu 12. kolejki Bundesligi. Gospodarze kontynuują zatem niechlubną serię meczów bez zwycięstwa w Bundeslidze. Goście dzięki trzem punktom awansowali na 10. miejsce w tabeli.

W pierwszej połowie tego spotkania nie działo się zbyt wiele. Obie drużyny oddały jedynie po jednym celnym strzale w światło bramki. Najbardziej emocjonujący fragment miał miejsce w 27. minucie. Wtedy to arbiter Sven Jablonski musiał skorzystać z VARu, aby zobaczyć, czy podyktować jedenastkę po zagraniu ręką przez Salifa Sane. Po krótkiej chwili jednak sędzia nakazał grać dalej, rozwiewając nadzieję Freiburga na rzut karny.

Po rozmowie z trenerem w szatni, piłkarze Freiburga wyszli na drugą część spotkania niezwykle zmotywowani. Już w 50. minucie Roland Sallai otworzył wynik meczu. Węgier otrzymał dośrodkowanie od Jonathana Schmida i doskonałym strzałem głową, mimo asysty obrońcy, pokonał Ralfa Fahrmanna.

Chwilę potem próbowali odpowiedzieć piłkarze Schalke, ale strzał Nassima Boujellaba dobrze obronił Florian Muller. W 68. minucie doskonałą kontrę wyprowadzili zawodnicy Freiburga. Dokładne podanie w pole karne od Vincenzo Grifo otrzymał Sallai, który podcinką pokonał bramkarza i zdobył dublet.

Gospodarzy nie było stać nawet na trafienie kontaktowe. W doliczonym czasie gry jeszcze jedną okazję mieli piłkarze Freiburga, ale dobrze interweniował Ralf Fahrmann. Finalny wynik to 0:2.

Komentarze