Robert Lewandowski Sportowcem Roku. Czy Paweł Fajdek ma rację i dlaczego nie

Robert Lewandowski
Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Robert Lewandowski został wybrany Sportowcem Roku 2021 w Plebiscycie Przeglądu Sportowego, co wyraźnie nie spodobało się Pawłowi Fajdkowi. Czterokrotny mistrz świata w rzucie młotem uważa, że tytuł należał się Anicie Włodarczyk, a Lewandowski nie zasługiwał nawet na miejsce w dziesiątce. Co więcej – znalazł grono osób, które się z tą teorią zgadzają. W najnowszym “Futbologu” o tym, dlaczego dobrze się stało, że wygrał Lewandowski plus pewna obrazoburcza teoria.

  • Panuje takie przeświadczenie, o czym Fajdek też wspomniał w uzupełnieniu swojego krótkiego twitterowego wywodu, że nie ma cenniejszej dla sportowca i jego kraju zdobyczy niż złoto olimpijskie. Ale właściwie, dlaczego?
  • Dla sportowca – z wyłączeniem kilku dyscyplin z piłką nożną, tenisem czy koszykówką na czele – generalnie się zgadzam. Ale dla kraju – już niekoniecznie
  • Całość materiału w poniższej plejerce

Futbolog – odcinek 11

Komentarze

Comments 2 comments

Calkowita prawda. Mieszkam w USA gdzie chociaz pilka nozna nie jest najpopularniejszym sportem, to prawie wszyscy wiedza o Robercie Lewandowskim. Polska nigdy nie miala pilkarza ktory byl powszechnie uznawany przez ekspertow i kibicow za najlepszego pilkarza swiata. Ogladajac amerykanski kanale sportowy ESPN gdzie prawie wszyscy eksperci-byli pilkarze byli mocno wzburzeni tym, ze Lewandowski nie wygral Zlotej Pilki, bylem sam wzruszony jak naprawde wielki szacunek ma nasz reprezentant w swiecie. Jest wspanialym ambasadorem naszego kraju. Kocham olimpiade i ciesze sie z kazdego sukcesu Polakow, bo nawet miejsce w pierwszej osemce jest wielkim sukcesem. Ale Lewandowski to wyjatkowy fenomen. Takiego mozemy nie miec przez kilka pokolen.

+1. Nigdy nie zrozumiem, jak można nie dostrzegać różnic w dojściu na szczyt w dyscyplinach mainstreamowych w porównaniu z dyscyplinami niszowymi. Konkurencyjność i rozpoznawalność w skali globalnej – to też ma wielkie znaczenie. Gdyby hipotetycznie głosowanie na najlepszego polskiego sportowca rozszerzyć na cały świat czy choćby Europę, to Lewandowski zdeklasowałby wszystkich innych.