Krzysztof Piątek
Krzysztof Piątek fot. Grzegorz Wajda

Gol Piątka, porażka Herthy

W jednym z najciekawszych spotkań 31. kolejki Bundesligi, Eintracht pokonał na wyjeździe 4:1 Herthę Berlin. Jedynego gola dla gospodarzy zdobył Krzysztof Piątek.

Czytaj dalej…

Odmieniona pod wodzą Bruno Labbadii Hertha Berlin podejmowała na Olympiastadion Eintracht Frankfurt. Obie drużyny w tabeli ligowej dzieliły zaledwie 3 punkty, więc mogliśmy spodziewać się wyrównanego meczu.

W wyjściowym składzie gospodarzy od pierwszych minut spotkania mogliśmy oglądać Krzysztofa Piątka. Polak na początku widoczny był głównie w bocznych strefach boiska oraz w defensywie, gdzie wspomagał kolegów.

Piłkarze Herthy byli częściej przy piłce, co zaowocowało objęciem prowadzenia w 24. minucie meczu. Piątek w odpowiednim momencie znalazł się w polu karnym, gdzie dobrze przepchnął się między obrońcami gości. Dzięki temu polski napastnik wypracował sobie sytuację strzelecką i uderzył w prawy róg bramki pokonując Trappa.

Pod koniec pierwszej połowy, Eintracht mógł doprowadzić do remisu. Dost miał sytuację sam na sam z bramkarzem, ale został sfaulowany przez Boyatę, który otrzymał czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. Arbiter początkowo podyktował za ten faul rzut karny dla gości, ale po analizie VAR zmienił decyzję na rzut wolny, po którym wynik meczu już się nie zmienił.

Po przerwie grający w 10 berlińczycy, nie prezentowali się już tak dobrze. W 51. minucie Eintracht doprowadził do remisu. Da Costa dośrodkował w pole karne, gdzie dobrze zachował się Dost, który pokonał bramkarza.

Po godzinie gry drużyna z Frankfurtu objęła prowadzenie. Indywidualna akcje przeprowadził Kamada, Japończyk podał do Silvy, który bez problemu zdobył gola.

W 69. minucie złe zachowanie w obronie Herthy wykorzystał N’Dicka, który mocnym uderzeniem w lewy róg bramki podwyższył prowadzenie Eintrachtu na 3:1.

5 minut przed końcem meczu goście zdobyli gola na 4:1. Ilsanker podał prostopadle go Silvy, który bez problemów zdobył drugiego gola w tym meczu.

Komentarze