BVB rzutem na taśmę sięga po komplet punktów

Borussia Dortmund
fot. PressFocus Na zdjęciu: Borussia Dortmund

Borussia Dortmund wywalczyła wyjazdowe zwycięstwo z Mainz w samej końcówce. W doliczonym czasie gry goście zdobyli bramkę na 2-1, której autorem został Giovanni Reyna. Strata do liderującego Bayernu Monachium wynosi pięć punktów.

  • Borussia Dortmund ograła Mainz po golu w doliczonym czasie gry
  • Bramki dla BVB zdobywali Julian Ryerson oraz Giovanni Reyna
  • Borussia traci do Bayernu Monachium pięć punktów

Szalony początek i końcówka

Borussia Dortmund ma w obecnym sezonie ogromne trudności ze złapaniem regularności. Przy mizernej formie Bayernu Monachium można było powalczyć o krajowe mistrzostwo, a tymczasem do końca rozgrywek zespół Edina Terzicia będzie drżał o wywalczenie awansu do przyszłej edycji Ligi Mistrzów.

We wtorek Borussia Dortmund mierzyła się na wyjeździe z Mainz. na ławce rezerwowych po raz kolejny zasiadł Sebastien Haller, który wraca do zdrowia po walce z nowotworem. Pierwsze minuty spotkania były niezwykle intensywne. Zupełnie niespodziewanie to gospodarze już w drugiej minucie wyszli na prowadzenie. Po rzucie rożnym do piłki jako pierwszy dotarł Jae-Sung Lee, który strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Spory błąd w tej sytuacji popełnił sprowadzony niedawno Julian Ryerson.

Norweg miał błyskawiczną okazję do rehabilitacji. W 4. minucie zdecydował się na strzał zza pola karnego, po którym piłka odbiła się od jednego z obrońców i zmyliła bezradnego bramkarza. Na tablicy wyników widniał już więc remis 1-1, co zwiastowało olbrzymie emocje.

Kolejne minuty były już jednak zdecydowanie spokojniejsze. Kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami przejęła Borussia Dortmund, która próbowała szybko wyjść na prowadzenie. Swoje szanse na zdobycie gola marnowali Youssoufa Moukoko i Donyell Malen.

Po zmianie stron do głosu zaczęło dochodzić Mainz, które skutecznie kontrowało po błędach piłkarzy Borussii Dortmund. W 60. minucie dogodną okazję miał Marcus Ingvartsen, lecz po jego uderzeniu głową piłka powędrowała tuż nad poprzeczką.

W samej końcówce bardzo szybko przenosiliśmy się z jednego pola karnego pod drugie. Gościom udało się dopiąć swego dopiero w doliczonym czasie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę głową zgrał Haller, a do siatki z bliskiej odległości trafił Giovanni Reyna. Ekipa z Dortmundu wywalczyła komplet punktów i awansowała na trzecie miejsce w tabeli.

Komentarze