REKLAMA
REKLAMA

LM: Kanonierzy nadal w grze!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: LigaMistrzow.goal.pl  |  20.10.2015 22:40
Arsenal Londyn pokonał Bayern Monachium 2:0 (0:0) i zachował szanse na awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów! Pomimo sporej przewagi monachijczyków, to Kanonierzy mogli cieszyć się z kompletu punktów po trafieniach Oliviera Giroud i Mesuta Ozila.

Arsene Wenger nie zdecydował się na żadną zmianę i posłał do boju tę samą jedenastkę, która rozpoczęła ligowe spotkanie z Watfordem. Jednej zmiany personalnej dokonał za to Pep Guardiola - zamiast Rafinhi na boisku zameldował się Douglas Costa, a na pozycję prawego obrońcy przesunięty został Lahm.

W pierwszych minutach spotkania na Emirates Stadium lepiej prezentowali się piłkarze z Monachium, którzy dłużej operowali piłką i przeważającą część czasu spędzali na połowie gospodarzy. Jednak pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie Kanonierzy - w siódmej minucie szarżujący Alexis Sanchez zagrał do Ozila, ten uderzył płasko w poszukiwaniu dalszego słupka, ale świetną interwencją popisał się Neuer, a dobitkę zablokowali defensorzy Bayernu.

Bawarczycy odpowiedzieli cztery minuty później, ale strzał Thiago Alcantary fantastycznie obronił Petr Cech. W 28. minucie groźnie uderzał Arturo Vidal, ale ponownie utracie bramki zapobiegł goalkeeper The Gunners. Trzy minuty później szansę po rzucie rożnym miał Alexis Sanchez, ale Chilijczyk posłał piłkę wysoko ponad poprzeczką.

W 33. minucie Manuel Neuer udowodnił, że jest aktualnie najlepszym bramkarzem na świecie. Monreal dośrodkował z lewego skrzydła na głowę ustawionego na piątym metrze Walcotta, a uderzenie Anglika w fantastyczny sposób zatrzymał bramkarz Bayernu. Z dobitką pospieszył jeszcze Ramsey, ale blokowany przez obrońców nie zdołał trafić w światło bramki.

Końcówka znów należała jednak dla zespołu z Bundesligi. W 42. minucie fatalny błąd popełnił Alexis Sanchez, który zagrał wprost pod nogi Douglasa Costy, Brazylijczyk huknął tuż zza pola karnego, ale piłka po rękach Cecha przefrunęła nad bramką.

Po zmianie stron wciąż najaktywniejszą postacią w zespole Pepa Guardioli był Douglas Costa, który w 51. minucie huknął z dystansu tuż nad poprzeczką bramki Cecha. Trzy minuty później pierwszy raz przed szansą stanął Lewandowski, ale silny strzał Polaka z woleja nad bramkę przeniósł czeski bramkarz Kanonierów. W rewanżu z dystansu spróbował Coquelin, ale próba Francuza nie trafiła w światło bramki.

Kwadrans przed końcem meczu świetną okazję do zdobycia bramki miał Lewandowski, ale ofiarnie interweniujący Cech skierował piłkę poza światło bramki po próbie polskiego goleadora. Chwilę później groźnie, ale niecelnie, z okolic narożnika pola karnego uderzał Muller.

W 77. minucie prowadzenie objęli jednak podopieczni Arsene'a Wengera! Z rzutu wolnego dośrodkował Cazorla, z piłką minął się wychodzący z bramki Neuer, a do siatki skierował ją wprowadzony trzy minuty wcześniej Giroud. W końcówce Bayern nie był już w stanie poważnie zagrozić gospodarzom, a dodatkowo w 94. minucie Kanonierzy wyprowadzili zabójczą kontrę - Bellerin zagrał do niepilnowanego Ozila, a strzał Niemca tuż zza linii wygarnął Neuer. Po chwili niepewności arbiter uznał jednak drugiego gola, a kilkanaście sekund później zakończył zawody.

Arsenal Londyn przerwał fantastyczną serię dwunastu kolejnych zwycięstw Bayernu Monachium i przedłużył swoje szansę na awans do kolejnej rundy. Przed londyńczykami wciąż jednak sporo pracy, jeśli na wiosnę będą chcieli walczyć w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych.

Arsenal Londyn - Bayern Monachium 2:0 (0:0)
1:0 Giroud 77'
2:0 Ozil 90+4'

żółte kartki:
Giroud

Składy:

Arsenal: Cech - Monreal, Koscielny, Mertesacker, Bellerin - Cazorla, Coquelin - Sanchez (82' Gibbs), Ozil, Ramsey (57' Oxlade-Chamberlain) - Walcott (74' Giroud)

Bayern: Neuer - Bernat, Alaba, Boateng, Lahm - Xabi Alonso (71' Kimmich), Vidal (71' Rafinha) - Douglas Costa, Thiago Alcantara, Muller - Lewandowski

Sędzia główny: Cuneyt Cakir (Turcja)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 61 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

FCZyx | 20.10.2015 22:41

Bardzo dobre spotkanie. Oby więcej takich meczy. Gratki :)

kasper16 | 20.10.2015 22:41

Ogladalem tylko urywek meczu- meczenia gały przez Niemców. A tu pod koniec taka mila niespodzianka. :)

Ragnarock | 20.10.2015 22:42

Arsenal jak zwykle nudzi się z ręką w nocniku. Ale szanse na awans ma duże

Ronaldo324 | 20.10.2015 22:42

I fajna odmiana. Bayer słabo,Costa kocur i tyle w temacie

Ragnarock | 20.10.2015 22:42

*budzi

lester9 | 20.10.2015 22:43

gdzie te gładkie 0-3? ;)
Wiecej pokory na przyszłość kibice Bayernu ;)

arsenal&wisla | 20.10.2015 22:43

Macie swoje 0-3. Wielki Bayern pokonany, nie trzeba miec duzo podan i posiadania by takie spotkanie wygrac. Jedziemy i walczymy do konca

Dominik_S | 20.10.2015 22:44

Hehe brawo Kanonierzy.

figarro | 20.10.2015 22:44

Przegraj z Zagrzebiem, przegraj z Olympiacosem, wygraj z niepokonanym Bayernem... Neuer interwencja sezonu? :)
Mimo wszystko, poza statystykami podań i posiadania piłki Bayern był słabszy. Za klepanie piłki nie dają punktów. Brawa dla Arsenalu.

Trias | 20.10.2015 22:44

Niestety, Olimpiakos wygrał, więc pewnie znowu będziemy specjalistami od odpadania z honorem...

MisiekBoy | 20.10.2015 22:45

Ewidentny brak Robbena, Polacy płaczą , ze nie podaje Lewemu ale takie mecze jak ten wygrywał właśnie Robben. Na tyle sytuacji już lekko z 2 czy 3 razy by łamał do lewej na bramkę.
Przewaga Bayernu ale co z tego , bardzo dobra gra obronna Arsenalu i brak szczęścia bo to też ważne Czy to Lewego czy Mullera . Bramki stracone po głupich błędach. Niepotrzebny idiotyczny faul i wrzutka a później kretyńskie zagranie za plecy i strata piłki. Może i dobrze Bayern w grupie zagrożony nie jest ale zimny prysznic przyda się tak Bayernowi jak i Guardioli.

Kaka1993 | 20.10.2015 22:46

Zasłużona wygrana Arsenalu.  Bayern rozczarował mnie swoją grą, grali na remis, ok no niby atakowali bramkę Arsenalu ale cała gra Bayernu była za wolna, dopiero w 80 minucie po stracie gola nagle się obudzili , żenada.  Czekam z niecierpliwoscia na rewanż na Alianz Arena.

Dominik_S | 20.10.2015 22:46

Zwycięstwo tym bardziej piękne, że wiele osób skreślało Arsenal. Trochę pokory panowie.

MasterArsenal | 20.10.2015 22:47

O Boże, jak łatwo :)

A tak na powaznie to swietny mecz rozegralismy. Wenger impotent taktyczny pokazal jak sie powinno grac.
Mianowicie dac Bayernowi sobie klepac i byc uwawznym w defensywie, ale tez kiedy trzeba zalozyc niespodziewany pressing. Monreal ladnie zredukowal Mullera, ale Costa rozegral naprawde swietne zawody i na poczatku Bellerin krecil sie jak na karuzeli. Jednak to co robil Neuer, najlepszy bramkarz na swiecie, bylo jeszcze lepsze, choc pierwsza bramka idzie na jego konto i zrobil to samo, co przy przegranym meczu Polska - Niemcy.

Lecimy dalej - Giroud superjoker, ale i Walcott choc marnowal patelnie, to jednak idealnie pasowal do taktyki na mecz. Tak jak wspomnialem przed meczem z Watfordem, granie napastnikami tak, ze maja dwa rozne style, ale gdy nie strzela jeden, to trafia drugi to swietna sprawa.

Poza bardzo dobra wspolpraca obroncow Cech pokazal, ze powinien grac we wszystkich meczach, we wszystkich rozgrywkach kiedy tylko jest zdrowy, bo jest to bramkarz z najwyzszej polki.

Nie wiadomo co z Ramseyem, bo zagral niezle, ale wiadomo, ze u niego kontuzje nie trwaja zazwyczaj 2-3 dni. Jesli patrzec na zmiennika Oxa, to jednak dzisiaj pokazal, ze standardowo w kluczowym momencie kopie sie po czole, a ta dobitka po golu Ozila byla po prostu idealnym jego podsumowaniem. No ale to temat na przyszle mecze i poki co nie ma czym sie martwic, tylko trzeba sie cieszyc,

Swietne zawody, swietny wynik! Jestesmy w grze
Come On You Gunners!

NoSuprises | 20.10.2015 22:48

A miał być gwałt w Londynie. Memy jaki to biedny będzie Arsenal krążyły chyba już od ponad 2-3 tygodni. Na szczęście football wymyka się analizom wszelkich domorosłych speców i wygrywa zespół, który po prostu lepiej się przyłoży do meczu.

Bellerin dał się ośmieszyć w pierwszej połowie niesamowitemu Coscie, ale na szczęście chyba wszyscy będą pamiętać jego rajd w końcówce. Giroud jest obecnie bezbłędnym jokerem. Szkoda, że Walcott jest taki bezproduktywny pod bramką. Na topowe zespoły taka 9 niestety nie wystarczy.

LeonidasAFC | 20.10.2015 22:49

Nie postawił bym grosza,że Wenger taktycznie zje Pepa.
Autobus w stylu Chelsea postwiony idealnie.
Konterki fajne,zero z tyłu no i dwa gole !!!!
Brawo stary,brawo Arsenal!!!!

Kaka1993 | 20.10.2015 22:49

Zasłużona wygrana Arsenalu.  Bayern rozczarował mnie swoją grą, grali na remis, ok no niby atakowali bramkę Arsenalu ale cała gra Bayernu była za wolna, dopiero w 80 minucie po stracie gola nagle się obudzili , żenada.  Czekam z niecierpliwoscia na rewanż na Alianz Arena.

didieryves11 | 20.10.2015 22:51

Gratulacje!
Ale please, nie odjeżdżajcie znowu wszyscy z tą pokorą po to zaczyna być już śmieszne.
Nie możecie po prostu najzwyczajniej w świecie obiektywnie skomentować meczu Waszej drużyny tylko zaraz się odbijacie i napinka? :)

NewMaldini | 20.10.2015 22:52

No proszę, jednak Angielska piłka jeszcze nie osiągnęła dna. Gratulacje dla kibiców Arsenalu.

didieryves11 | 20.10.2015 22:53

@LeonidasAFC
Wiele razy czytałem na tym forum, że autobus+kontry to żadna taktyka, a tutaj...oczom nie wierzę...jednak :))

ASIA_NISZCZYCIE | 20.10.2015 22:59

Jaki znowu autobus?? To Bayern bezsensownie klepał piłkę stąd to posiadanie, pozostałe statystyki porównywalne

pello | 20.10.2015 23:05

Ani Bayern taki mocny ani Arsenal taki słaby jak tu niektórzy mówili przed meczem. Niektórzy na siłę robią z nich Barcelonę z lat 09-12, a to "tylko" bardzo dobra drużyna, która może się potknąć, a nawet z hukiem przewrócić :) i to w decydujących momentach (vide ostatnie półfinały LM). Nojer się nie popisał przy bramce. Tak klasowy GK nie powinien puszczać czegoś takiego. Gratulacje dla Kanonierów, sprawa awansu otwarta.

Antonio13 | 20.10.2015 23:07

Bellerin to potwór jeśli chodzi o szybkość. Brawo Arsenal :) :)

didieryves11 | 20.10.2015 23:08

@up
I co z tego że wcześniej popisał się fantastyczną paradą. Takie rzeczy się nie uśredniają i nie wyjdzie z tego tylko pół gola, hehe

mrHS | 20.10.2015 23:09

Czułem, że Arsenal powalczy i na pewno nie przegra, ale 2-0 to wynik naprawdę świetny.. Zgadzam się z tym, że ani Bayern taki mocny, ani Arsenal taki słaby jak to ostatnio można było usłyszeć. Sprawa awansu nadal w naszych rękach, a ostatnie wyniki napawają optymizmem. Jest dobrze!

Dominik_S | 20.10.2015 23:13

didieryves11

"Nie możecie po prostu najzwyczajniej w świecie obiektywnie skomentować meczu Waszej drużyny tylko zaraz się odbijacie i napinka? :)"

Jakoś nie widziałem, żebyś oponował przed meczem, gdy inni była napinka jak to Bayern gładko pokona Kanonierów.

ChrisAFC | 20.10.2015 23:32

A to nie możemy okazać się łaskawymi zwycięzcami i wykazać się klasą, której zabrakło części kibiców Bawarczyków? Lepiej wyznaczać standardy niż zniżać się do czyichś.

Wynik dobry, gdyż pozostawia nas w grze. Wciąż kwestia awansu znajduje się w naszych własnych rękach. Bayern to jedna z trzech najlepszych ekip na świecie i pod względem czystych umiejętności piłkarskich nie jesteśmy na ich poziomie. Mimo tego, przepaść nie była na tyle drastyczna byśmy nie mogli sprawić niespodzianki. Wielkie gratulacje dla zawodników, sztabu, menago i kibiców wspierających drużynę. To ich wspólny sukces. Oby dobra seria trwała jak najdłużej, bo to ona buduje pewność zespołu i pozwala z każdym spotkaniem grać coraz lepiej.

bsbs | 20.10.2015 23:43

Bayern rok w rok regularnie popełnia te same błędy w obronie. Wychodzi to w każdym meczu z silniejszym przeciwnikiem: Real, M. City, Barca, a teraz Arsenal. Czyli a) błąd w wyprowadzeniu piłki  b) błąd w kryciu przy stałych fragmentach gry  c) za wysokie ustawienie obrony. W ataku też zdarza się bicie głową w mur, przez zbyt wąski wachlarz rozwiązań taktycznych.
Bundesliga jest za słaba na Bayern i przez to powyższe błędy w lidze uchodzą płazem.

Czupryn1994 | 20.10.2015 23:45

Gratulacje ale ja tu w innej sprawie Costa jest niesamowity. Jego dryblingi, wszystko na momencie, ciągle czymś zaskakuje tak jakby zatrzymywał czas ;D na małej przestrzeni potrafi bardzo wiele. Do tego na 2m z piłką przy nodze potrafi odskoczyć rywalowi na tyle, że ten nie może się pozbierać żeby mu przeszkodzić ;D

martialmagnifiq | 20.10.2015 23:56

Tak jak pisałem przed spotkaniem. Arsenal jest w dobrej formie i spokojnie stać ich na zwycięstwo z Bayernem i tak sie właśnie stalo. Wzorowa gra defensywa i zabójcze kontry to jest recepta na Bayern co pokazał dzisiaj Arsenal.

Oczywiście moje wczesniejsze wnioski o lekcważeniu przez Arsenal grupowych rywali sie potwierdziły co przyznał Bellerin w wywiadzie.

Co do Bayernu to zagrali właśnie tak jak sie tego spodziewałem , wymienianie podań na połowie Arsenalu które nie przyniosły żadnych skutków.Jedyną 100% okazje do zdobycia bramki miał Lewandowski po stracie Coqleuina.


AxelF | 21.10.2015 00:54

LeonidasAFC - z Twojej przedmeczowej wyliczanki pozytywów, największe, 100% sprawdzone to Cech, Kościelny, Ozi. Trochę Bellerin dał się za bardzo "wytarmosić", żeby go do jednoznacznych "pozytywów" zaliczyć, choć w decydującym momencie zrobił dokładnie to co trzeba. Ach, Monreal jeszcze in plus.
Giurud znów przewidziałeś kryształową kulą, bo choć mega przypadkowo, to znów wcisnął wchodząc z ławy :).

Mecz dokładnie przypominał mi ten 3-1 na Camp Nou, kiedy Wenger postawił podobny autobus i próbował kontrować, ale wtedy nie miał tak szybkich zawodników, jeśli chodzi o przekrój składu. Osamotniony Van Persie sie wtedy miotał, a między podwójną gardą a nim ziała dziura.
Dziś dzięki szybkości, Arsenal bardzo ładnie podłączał się do tych kontr większą ilością zawodników.
Bayern usprawiedliwia tylko to, że oni wcale nie musieli, a Arsenal tak, choć to i tak myślenie na krótką metę, bo daje się odetchnąć potencjalnie niebezpiecznemu przeciwnikowi, na kolejne rundy.

Ja za to przewidziałem w miarę przebieg i fakt, że pierwszy gol zdecyduje, ale miałem łatwiej niż Ty z golem Giurud ;)
Z mojego punktu widzenia, szkoda, że Lewy nie strzelił przynajmniej raz.

Joker | 21.10.2015 00:57

Troche za mało oglądałem tego meczu aby oceniać, jednak tak to wyglądało troche że Bayern grał naprawde fajnie w piłke, dominował, ale sytuacji miał stosunkowo mało (choć je miał i mógł strzelić, np. Lewy pare minut przed golem Giroud), natomaist Arsenal grał niezwykle dynamicznie i tych okazji jak na czas przy piłce stworzyli dużo... Choć pewnie gdyby nie rzadki w wykonaniu Neuera babol to ten mecz zakończyłby się wynikiem 0:0, ale w piłce jak wiemy często rządzi przypadek...

Tak czy inaczej Arsenal ma nadal ciężka sytuacje... Bayern za 2 tygodnie u siebie pewnie się mocno zmobilizuje (teraz podchodzili do meczu z kompletem punktów i być moze to ich lekko rozluźniło), bo Bawarczycy na pewno będą sobie chcieli awans zapewnić wcześniej niz po ostatniej kolejce, poza tym pewnie mimo wszystko zależy im aby do fazy pucharowej nie wypuszczać mocnego Arsenalu, na który przecież mogliby trafić w 1/4 i mieć z nim problemy... A jak Arsenal przegra w Monachium przy równoczesnym zwyciestwie Olympiakosu to ten awans będzie bardzo wątpliwy, aczkolwiek ciągle możliwy (Arsenal musiałby wygrac oba ostatnie mecze w tym co najmniej 2:0 w Pireusie, a Olympiakos oba przegrać)

kielbasa | 21.10.2015 01:33

Arsenal wygrywając ten mecz, nawet z niezbyt zmobilizowanym Bayernem pokazał, że wcześniejsze wyniki to był wypadek przy pracy. Teraz ważne jest ugranie chociażby punktu w Monachium (ciężkie zadanie) i pełna pula w ostatnich spotkaniach. Wtedy istnieje realną szansa na awans.

seti | 21.10.2015 01:46

Bayern zagrał dziś jak Arsenal poprzednio z Dinamo czy Olympiakosem; wychodząc ze słusznego założenia: mamy lepszych zawodników, lepszą drużynę - to gramy 'swoje' i wygramy, ewentualnie remis...
Właśnie oglądam powtórkę i był tekst Murawskiego, że Wenger zapowiadał próbę dominacji, a nie wychodzi... , ale dla mnie to wyglądało na dość świadomą taktykę - zaatakujemy, jak będzie okazja... Przypomniał mi się tu mecz z poprzedniego sezonu z City - małe posiadanie piłki a na koniec zwycięstwo. Bo to że Kanonierzy lubią grać piłką to chyba nikt nie ma wątpliwości ;-)
Może z Papcia będą jeszcze (znowu :P) ludzie! :D

Monachijczyk | 21.10.2015 03:09

Chyba najwieksza sensacja kolejki. Skazywany przez wszystkich na pozarcie Arsenal wygrywa z Bayernem. Meczu z roznych przyczyn ogladac nie moglem, takze za wiele nie napisze o postawie obu druzyn, ale wierzyc sie nie chce. Arsenal, ktory nie blyszczy w lidze, arsenal, ktory dostaje baty od europejskich sredniakow (zeby nie napisac "ogorkow"), wygrywa z niepokonana druzyna, ktora jest uwazana za jednego z glownych faworytow do koncowego tryumfu. Trudno to logicznie wytlumaczyc. Arsenal powoli wyrasta w moich oczach na taka borussie dortmund z ostatnich lat, czyli na zespol, ktory ma patent na Bayern.


Mimo wszystko  licze, ze w rewanzu na AA Guardiola wyciagnie odpowiednie wnioski i Bayern pokaze kto rzadzi, i pozbawi anglikow szans na awans do 1/8, czego niezmiernie oczekuje.

Gratulacje dla Arsenalu.

Ragnarock | 21.10.2015 06:54

Neuer popełnia tyle baboli, a ludzie uważają go za najlepszego bramkarza. Najlepszy bramkarz nie puszcza tylu szmat

kluivert9 | 21.10.2015 07:07

Monachijczyk ale żeś teraz dowalił do pieca że to sensacja kolejki, to nawet nie była niespodzianka. Arsenal to nie jakieś Metalurh Zaporoże żeby mówić o sensacji.,a z tym że Arsenal nie błyszczy w lidze to już całkowicie odjechałeś.Może warto najpierw zajrzeć na tabelę, a później wygłaszać swoje mądrości.

blizzarder | 21.10.2015 07:23

Douglas Costa niby taki znakomity, niby taki wspanialy, a pomysl na gre ma jak Jesus Navas, czyli zbiec do linii i dosrodkowac. I tak milion razy. Costa ma trzy rzeczy. Po pierwsze znakomita szybkosc, po drugie swietny drybling i po trzecie szybka noge, dzieki czemu blyskawicznie przygotowuje pilke do strzalu. Ale jesli chodzi o przeglad pola i wizne gry to wydaje mi sie, ze gra na slepo, a nuz wyjdzie. I za ktoryms razem wychodzi, ale nie wczoraj.

takikoles | 21.10.2015 08:18

brawo Kanonierzy!

Wenger w ostatnich miesiącach zrobił postęp jako trener - mniej naiwnego romantyzmu, więcej wyrachowania. to cieszy, zwłaszcza że piłka którą grają wciąż jest miła dla oka.

Routon | 21.10.2015 08:43

Mówiłem przed meczem że Ci którzy typują zwycięstwo Bayernu i to 2 bramkami są niespełna rozumu. Teraz Bayern sobie bardzo skomplikował sytuacje bo ewentualna porażka w rewanżu może ich pozbawić 1 miejsca w grupie.

Riv10do | 21.10.2015 09:25

[edit]

Liczę ze Arsenał wyjdzie z grupy bo bezie ciekawiej, ale żeby tak sie stało musza urwać pkt w Monachium. Jeśli tak sie nie stanie to papa LM.

Routon | 21.10.2015 09:35

Jakie papa LM? Arsenal swoje już zrobił teraz tylko wystarczy ograć Dinamo i Olympiakos i Arsenal będzie na 2 miejscu. Oczywiście zakładam że grecy przegrają z Bayernem.

zordon | 21.10.2015 10:06

Fajnie ze Arsenał wygrał, w koncu jakis reprezentant premierleague zrobił cos ciekawego w lm. Z drugiej strony jednak to musi byc frustrujace dla Wengera ze jego zespół potrafi wygrać i przegrać z każdym. Dlaczego nie potrafią golić frajerów jak barca czy Bayern i zawsze sobie komplikują życie. Z tym wynikiem z wczoraj Arsenał mógłby spokojnie wychodzić z pierwszego miejsca w grupie i to Bayern by sie musial spinać na 1/8 i głowic z kim im przyjdzie grać.

Riv10do | 21.10.2015 10:13

[edit]

Routon
Nie wydaje mi sie by Pep chciał ponownie np w 1/4 spotkać sie z Arsenałem. Remis z Grekami i jeden przeciwnik ktory jest w stanie napsuć krew Niemcom kończy swój udział.

Przed meczem pisałem ze Arsenał mimo zapowiedzi Papcia W. Nie ma zadnych szans zaatakować presingiem Bayern i powalczyć o dominacje w środku.
Jedyny sposób to dobra obrona i szybkie kontry i o dziwo Papcio wzniósł sie na wyżyny swojego kunsztu taktycznego i tak zagrał.

Na dzis Barca, Real, Juve i Arsenał to drużyny ktore albo swietnie sie bronią, dobrze kontrują albo moga powalczyć o posiadanie z Bayernem. Dla Pepa to ostatni sezon w Monachium i absolutnym priorytetem jest LM.

Skoro jednego z 4 najtrudniejszych przeciwników mozna pożegnać po fazie grupowej to żal nie skorzystać......oczywiście o ile Bayern wygra....

Routon | 21.10.2015 10:28

Arsenal w Monachium w ostatnich 3 sezonach grał 2 razy i raz wygrał i raz zremisował więc remis jest spokojnie w zasięgu Kanonierów a może nawet kolejna wygrana. Arsenal przez ostatni rok/dwa ewoluował niesamowicie i z drużyny która gra otwarty i radosny futbol z każdym stali sie wyrachowani taktycznie aż do bólu. Wczoraj Arsenal zagrał jak Chelsea Mourinho za najlepszych lat czyli schowani za podwójną gardą wyprowadzając zabójcze kontry niezwykle szybkimi i kreatywnymi zawodnikami które rozrywały defensywe rywali.

V1ctor | 21.10.2015 10:33

Wygląda na to, że Bayern zlekceważył przeciwnika.

WereWolf | 21.10.2015 10:37


[Żegnamy.Moderator]

Liara | 21.10.2015 11:11

@Riv10do
Bayern to profesjonaliści. Jeżeli nie masz dowodów, że zamierzają sobie odpuścić mecz, to nie głoś takich teorii, bo obraża to tę drużynę i jej kibiców.

Gratulacje dla Arsenalu, ale nie mogę przeboleć, że tak bardzo sobie skomplikowali sprawę wcześniejszymi meczami. Oni chyba nigdy nie załatwią czegoś łatwo i szybko, zawsze trzeba się denerwować.
Szkoda, że Zagrzeb wczoraj nie pomógł i nie urwał punktów Grekom. Teraz o awans będzie trudniej. Ale Arsenal może spokojnie urwać punkty Bayernowi na AA. Remis spłaszczy tabelę i sprawi, że kwestia awansu będzie otwarta. A jeszcze gdyby Chorwaci sprawili niespodziankę w Grecji, to już w ogóle wszystko by się ułożyło wspaniale. Oczywiście Arsenal będzie musiał wtedy wygrać dwa ostatnie mecze, co też nie jest takie pewne, ale jeśli ich nie wygrają, to na awans po prostu nie zasłużą.  

didieryves11 | 21.10.2015 12:40

@Dominik_S
Niestety zmartwię Cię, ale nie widziałem napinki ze strony kibiców Bayernu, gdyż bardzo rzadko sprawdzam dyskusje n/t innego klubu niż ten, któremu kibicuję i pewnie jestem tu wyjątkiem. Po prostu nie widzę sensu w "podgryzaniu" innych. Jak to często mam miejsce w przypadku postów pod adresem kibiców CHELSEA :)
Tutaj wszedłem zwyczajnie pogratulować i to było pierwsze moje spostrzeżenie :)
Tak czy inaczej myślę, że ktoś musi przerwać ten zaklęty krąg...
Taka napinka strasznie trąci przedszkolem (nie obrażając przedszkolaków, oczywiście)

RozbawionyPepit | 21.10.2015 12:42

Niezła lekcja pokory dla wielu kibiców, choć już widać, że niektórzy niestety żadnych wniosków z niej nie wyciągnęli.

Liczyłem na wielkie widowisko i nie zawiodłem się. Nawet bez bramek ten mecz oglądało się świetnie. Są bezcenne 3 punkty, ale to dopiero początek wygrzebywania się z tarapatów. W Monachium trzeba ugrać co najmniej remis, bo inaczej w Pireusie czeka nas piekielnie trudne zadanie.

Riv10do | 21.10.2015 13:12

Wykończ jakaś fajna dyskusja a nie debata liderów :P

Liara
Chyba coś Ci sie sympatyczna koleżanko pomyliło. Bayern ma prawo wystawić drugi garnitur i nie jest to nic nielegalnego. Zwykla chłodna kalkulacja. Skoro mozna pozbyć sie drużyny która jest w stanie nas ograć to trzeba to zrobić i tyle. Twoje święte oburzenie jest jak bym co najmniej sugerował przekupstwo albo sytuacje remisu Szwecji  z Dania.

[edit]

Zordon
Kto aktualnie jest najlepszy to chyba oczywiste. Przynajmniej do maja.
Bayern tego meczu nie zagrał jak o zycie tylko kunktatorsko o remis i przegrał.
Za 2 tyg zagrają jak o zycie i wtedy jak Arsenał wygra to bedzie oznaczać ze z każdym moga w tej LM wygrać.

Liara | 21.10.2015 13:33

@Riv10do

Nie zgadzam się. Bayern ma prawo wystawić drugi skład, jeśli uzna, że ma ważniejszy mecz w lidze albo gracze potrzebują odpoczynku.
Natomiast specjalne przegrywanie, aby kogoś wyrzucić jest nieprofesjonalne i niesportowe. Wiem, że w dzisiejszych czasach nawet oszukiwanie w stylu przewracania się w polu karnym jest uznawane za "cwaniactwo" ale dla mnie jedno i drugie nie ma nic wspólnego ze sportem.

Masz prawo mieć swoją opinię, ale wiem, że dużo osób zgodziłoby się ze mną, bo była już tu kiedyś dyskusja odnośnie tego, czy Barcelona podłożyłaby się Atletico, aby mistrzem nie został Real i tam dużo osób uważało podobnie jak ja. W związku z czym Twoja sugestia odnośnie tego, że Bayern odpuści mecz jest nie na miejscu, bo w oczach wielu po prostu obraża tę drużynę, a nie ma żadnego dowodu na to, że Bayern tak kiedykolwiek zrobił i zrobi.

LeonidasAFC | 21.10.2015 13:39

Riv
No tak zespół który od kilku lat regularnie nie kwalifikuje się do LM nie ma okazji zrobić z siebie pośmiewiska.
A nie przepraszam zakwalifikował się dwa sezony temu i od razu blamaż.
Tylko Real kwalifikuje się i wychodzi z grupy tak często jak Arsenal także trochę szacunku stary.
Jak nie możesz przegryźć wczorajszej wygranej,albo miejsca i gry Arsenalu w BPL to chociaż się tu nie ośmieszaj,bo nawet kibice Chelsea,Spurs czy MU potrafią pochwalić i pogratulować,a jak boli to do lekarza.

MisiekBoy | 21.10.2015 13:59

[edit]



Ogólnie zgadzam się zz Liara , Bayern to nie klub , który odpuszcza. Jednak nie oszukujmy się Bayern wyszedł na ten mecz z mysla żeby poklepac piłkę i coś wejdzie... 0 spięcia bo nic nie musieli a kontuzję ich nie rozpuszczają... Radze kibicom armatek zejść na ziemie, Bayern o tym meczu zapomni za 2 dni rozjedzie w grupie niżej notowane drużyny ,na ligowym podwórku wyklepie mistrza być może puchar a w LM na pewno po walczy o 1/2 podczas gdy Arsenal zajmie 4 miejsce w lidze , odpadnie w 1/8 wysprzeda najlepszych zawodników po sezonie , wprowadzi jakiegoś młodzika i tak w kółko Macieja odn16 lat jak nie lepiej. Pozdro

Mr_Devil | 21.10.2015 14:13

Mam nadzieję,że van Gaal oglądał kolejną porażkę taktyki "na klepanie" w meczach z Arsenalem.. Tak się po prostu z nimi nie gra! To jest taktyczny kryminał.

ale... pewnie zaraz dostanę po łbie,lecz muszę zapytać ;-) Czy Giroud nie użył rąk? Mam poważne wątpliwości,co do czystości tego gola.. i czy piłka przy drugim golu na pewno minęła linię - tu oczywiście ciężko rozsądzić,chyba,że ktoś ma jakąś grafikę?

Mr_Devil | 21.10.2015 14:21

...co do drugiej sam znalazłem - przeszła.

Riv10do | 21.10.2015 14:54

Leonidas
Zapomniałem ze wasze ambicje sięgają wychodzenia z grupy i odpadania z potęgami w stylu Monaco.
Jjeśli uważasz ze szacunek Arsenalowi należy sie za wychodzenie z grupy z takim budżetem i z takiej ligi która ponoć jest najlepsza to szacun :)

Każdy ale to każdy wolał by 2 x nie wyjsć z grupy i raz wygrać LM niż 3 x odpaść w 1/8. Arsenał jedyne co osiagnął przez kilkadziesiąt lat trwania tej formuły to jeden mocno szczęśliwy finał ( karny Riquelme).
W porównaniu do sukcesów The Reds w LM Arsenał jest zerem. Odrobina obiektywizmu.

Oddzielna rzeczą jest fakt ze jesteś bardzo mało spostrzegawczy bo wyraźnie pisałem ze kibicuje Arsenalowi w tym dwumeczu by wyszedł z grupy.

[edit]

Riv10do | 21.10.2015 16:05

[edit]

Liara
Rozumiem Twój idealistyczny pkt widzenia i nawet trochę go zazdroszczę.
Dyskusja toczyła sie o to czy Atletico sie podlozy żeby Barca kosztem Realu zdobył PD. I jestem pewien ze tak by był tak samo jak Esp. Podłożył by sie Realowi. Tak po prostu jest czy tego chcemy czy nie.

Pan_Sidor | 21.10.2015 17:20

@Riv10do
Od 18 lat kończymy ligę w czołówce, a co za tym idzie od 18 lat gramy w Premier League, wygraliśmy ligę bez ani jednej porażki, wychodzimy z grupy LM od 15 lat nieustannie wychodzimy z grupy, zbudowaliśmy własny nowoczesny stadion, mamy bardzo dobrych zawodników, oraz jednego z najbardziej zasłużonych trenerów w historii futbolu, a wczoraj mimo spisywania nas na straty przez znaczną część publiki wygraliśmy 2:0 z Bayernem.
Tak, uważam, że należy się nam szacunek, którego jak widzę ty nie masz za grosz, zresztą tak jak jakiekolwiek klasy.

A co do twojej teorii wystawienia drugiego garnituru to o ile dobrze pamiętam kilka lat temu miał z tym problem Manchester United, ale wtedy przyczepił się chyba zarząd ligi, choć ręki sobie za to uciąć nie dam, może któryś z kibiców tego klubu coś pamięta?

Pan_Sidor | 21.10.2015 17:21

Champions League *

Riv10do | 21.10.2015 20:34

[Kończymy temat.Jeszcze raz i ban.Moderator]



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy