REKLAMA
REKLAMA

Mainz wygrywa w Wolfsburgu

dodał: Mateusz Marchewka  |  źródło: fussball.pl  |  30.09.2012 19:29
FSV Mainz wygrało na wyjeździe z VfL Wolfsburg 2:0. Obie bramki padły jeszcze w pierwszej połowie, a autorem jednej z nich był były zawodnik Wisły Kraków Junior Diaz. Dla piłkarzy Felixa Magatha to piąty kolejny mecz bez zwycięstwa, przez co zajmują onidopiero 16 miejsce w tabeli. W barwach zespołu z Moguncji przez blisko godzinę na boisku przebywał reprezentant Polski Eugen Polanski.

Początek pierwszej połowy zdominowali gospodarze, którzy nie tylko dłużej utrzymywali się przy piłce, ale i w częściej strzelali na bramkę Christiana Wetklo. W szóstej minucie sprzed pola karnego uderzał Vieirinha, ale nie potrafił nawet posłać piki w światło bramki. Następnie dwie dobre szansy zmarnował Ivica Olić, który najpierw nie trafił w bramkę, a następnie przegrał pojedynek z bramkarzem gości. Chorwacki snajper był bardzo aktywny – nie tylko uderzał na bramkę Mainz, ale i starał się stwarzać sytuacje bramkowe kolegom. W 19 minucie odegrał piłkę do Vieirinhy, ale Portugalczyk nie wykorzystał dogodnej sytuacji.

Jak wiadomo, niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i bardzo szybko przekonali się o tym gospodarze. W 26. minucie precyzyjne dośrodkowanie w pole karne posłał Andreas Ivanschitz, gdzie pojedynek główkowy z Naldo wygrał znany z polskich boisk Junior Diaz i otworzył wynik spotkania. mogło się wydawać, że podopieczni Felixa Magatha będą chcieli szybko wyrównać stan meczu, ale bramka wyraźnie ich podłamała i przestali atakować z taką pasją, jak robili to w pierwszych 20. minutach spotkania.  Po kolejnych jedenastu minutach było już 0:2 – ponownie dokładnym dośrodkowaniem popisał się reprezentant Austrii, które tym razem wykończył Adam Szalai.

Druga część spotkania zaczęła się podobnie do pierwszej, czyli od zmarnowanej sytuacji Vieirinhy. Portugalski skrzydłowy nie potrafił wykorzystać podania Diego i ze skraju pola karnego posłał piłkę obok słupka. Po blisko godzinie gry swoją okazję miał również Brazylijczyk, któremu na szesnasty metr odegrał piłkę Olić, ale były zawodnik m.in. Werderu i Juventusu chyba zapatrzył się na swoich kolegów z drużyny i również spudłował. Wilki zaczęły coraz bardziej napierać na gości, w pewnym momencie zamknęły ich zupełnie na swojej połowie nie pozwalając przeprowadzić choćby jednej akcji. Niestety, dla kibiców gospodarzy, niewiele z tego wynikało, gdyż ich pupile mieli tego dnia rozregulowane celowniki. Trzeba dodać, ze bez zarzutu spisywał się tego dnia bramkarz zespołu z Moguncji Christian Wetklo, który kilkukrotnie uratował swoją drużynę przed stratą gola. Z tak słabą skutecznością (17 oddanych strzałów, pięć celnych i zero goli) piłkarze Felixa Magatha nie mają czego szukać w górnej części tabeli, gdzie z pewnością chcieliby się znaleźć.  


VfL Wolfsburg – FSV Mainz 05 0:2 (0:2)
0:1 Diaz 26’
0:2 Szalai 37'

Pełna statystyka spotkania


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

majin | 30.09.2012 20:10

Magath sie wypalił, dwa gole w szesciu meczach jak na te druzyne to katastrofa. radzilbym im poszukac innego trenera

SGE1899 | 30.09.2012 21:08

Moim zdaniem czas Magatha w Wolfsburgu się kończy

Fanbudesliga | 30.09.2012 22:14

Czas Magatha już dawno się skończył w Wolfsburgu,tylko działacze jeszcze tego się nie domyślają .

FrankRomanista2 | 01.10.2012 15:49

Magath robi to co w tamtym roku czyli wyżuca kasę w błoto.....

FrankRomanista2 | 01.10.2012 17:14

*wywala



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy