REKLAMA
REKLAMA

El. LE: Liverpool minimalnie pokonuje Hearts

dodał: Maciej Petryszyn  |  źródło: LigaEuropejska.goal.pl  |  23.08.2012 22:40
Liverpool po dosyć wyrównanym spotkaniu pokonał szkockie Hearts 1:0 i znajduje się w korzystnej sytuacji przed rewanżem u siebie. Jedynego dzisiaj gola zdobył Andy Webster, który wpakował piłkę do bramki własnego zespołu.

The Reds wyszli na murawę w mocno rezerwowym składzie, a wszystko w związku nadchodzącym wielkimi krokami ligowym starciem z Manchesterem City. Szansę na pokazanie się dostał m.in. 17-letni Raheem Sterling, który zaimponował dzisiaj kilkoma efektownymi rajdami i grą bez jakichkolwiek kompleksów.

Sam mecz nie stał na specjalnie wysokim poziomie i żadna z drużyn nie starała się nawet spróbować stworzyć wielkiego widowiska. Gra była bardzo wyrównana, z może minimalnym wskazaniem na gości z Anglii, którzy mieli kilka groźnych sytuacji. Kilka to dobre słowo, bo akcji, na których warto było zawiesić oko, było naprawdę jak na lekarstwo. Najlepsza sytuacja Liverpoolu w pierwszej połowie miała miejsce... dopiero w doliczonym czasie. Fatalne podanie Mehdiego Taouili otworzyło liverpoolczykom drogę do bramki. Piłkę przechwycił Sterling, który pognał przed siebie w asyście jednego z obrońców. W końcowej fazie podał do podłączającego się do akcji Fabio Boriniego. Niestety, Włoch w sytuacji sam na sam trafił zaledwie w słupek.

Nie żeby Hearts w jakiś sposób odpowiedziało przeciwnikom. Co prawda Szkoci atakowali co jakiś czas, ale nie potrafili wypracować jakiegoś większego zagrożenia pod polem karnym the Reds. Zemściło się to w 78. minucie, gdy w obręb szesnastki Serc dośrodkowanie z prawej strony boiska posłał Martin Kelly. Do piłki próbował dopaść Borini, jednak minimalnie spóźnij się z wejściem. Takiego obrotu sytuacji nie spodziewał się Andy Webster, który asekurował włoskiego napastnika. Szkoci defensor odbił futbolówkę tak niefortunnie, że pokonał własnego bramkarza i mógł tylko skryć twarz w dłoniach.

W końcowych minutach meczu Hearts za wszelką cenę chciało wydrzeć gościom chociaż jeden punkt i agresywnie napierało na bramkę Pepe Reiny. Na nic się to nie zdało, gdyż wynik pozostał taki, jaki był od kilkunastu minut. Za tydzień rewanż w mieście Beatlesów, co stawia Liverpool w uprzywilejowanej pozycji. Dodatkowo, wtedy do gry wróci już kilku podstawowych graczy, który Brendan Rodgers dzisiaj oszczędził. Powrót do Europy po rocznej przerwie jest dla the Reds na wyciągnięcie ręki.

Hearts of Midlothian - Liverpool FC 0:1 (0:0)
0:1 Webster (sam.) 78'

żółte kartki:
Hearts - Barr 24'

Hearts: MacDonald - Webster, Barr (87' Robinson), Grainger, Zaliukas, McGowan, Paterson, Taouil, Novikovas (84' Carrick), Templeton (78' Driver), Sutton

Liverpool: Reina - Agger, Carragher, Robinson (62' Downing), Kelly, Adam, Henderson, Shelvey, Spearing (67' Allen), Sterling, Borini (90'+2 Morgan)

sędzia: Florian Meyer (Niemcy)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 21 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Ryniu_CFC | 23.08.2012 22:47

Jak obiektywnie wyglądała gra Liverpoolu? Widzę, że wyszli ciekawym składem:) Jak Sterling?

JOSH501 | 23.08.2012 22:47

Brawa dla liv tutaj raczej maja awans w kieszeni  nie zagrali podstawowym skladem a wynik 1-0 na wyjezdzie to dobra sprawa

soltys | 23.08.2012 22:51

Ja rozumiem ze oni grali rezerwami, ale nawet te rezerwy powinny pyknać Szkotów spokojnie, a nie serwować taką padake. Żałuje ze nie wybrałem meczu Śląska...

jjaanek | 23.08.2012 22:54

obiektywnie - mozna powiedziec nie za dobrze, Shelvey - masa niedokladnych podan, Henderson - prawie niewidoczny, Borini - duzo biega, mozna rzec ze 3 100% akcje mu nie wyszly -  w tym jedna -slupek. A Sterling- bajka, piekna gra mlodego, wg mnie MOTM i jeszcze Reina - duzy plus za opier.......nie ;-)

error71 | 23.08.2012 22:54

Mi sie mecz podobal, bralem pod uwage to, ze graja 17-18 latkowie, a takze 33 ( carra ). Mecz zawziety, nie do jednego bramki, wynik zadowalajacy, powinien zadowalac live, bo na anfield to inna bajka. A wybierac pomiedzy meczami nie trzeba bylo, ja ogladalem np obydwa ;)

anty07 | 23.08.2012 23:09

gdyby ktos zorientowany mi powiedzial co sie dzieje z J. Enrique i kiedy wraca to bylbym wdzieczny //

szogun | 23.08.2012 23:22

A czego powiedzcie mi się niektórzy spodziewali ? :D No błagam, Spearing, Adam, Shelvey w środku to trzeba było oglądać Śląsk, sam nie wiem jak wytrzymałem ten mecz. Cieszy Raheem, gdyby Borini strzelił setkę to miałby asystę. Jedno jest pewne, Allen będzie gwiazdą, wszedł i w 20 minut zrobił więcej niż Shelvey z Adamem razem wzięci. Spokój i opanowanie jakie wprowadza jest niedoceniane, 0 nerwowych ruchów u niego. Dawać jeszcze Sahina i koniec rzeźni w środku Liverpoolu. Czekamy na mecz z City i dobry wynik (oby).

ICE MAN9 | 23.08.2012 23:27

No mimo że zagrali rezerwami i nie oszukujmy się już mają awans w kieszeni to wynik kiepski, ale dobrze, że przynajmniej pierwszy skład odpoczął i ograli się trochę młodzi.

drzwi | 23.08.2012 23:33

Grali rezerwami i to po części drewnianymi, bo przecież trudno inaczej nazwać Adama i Spearinga, którzy zresztą i tak mają być do końca okienka sprzedani. Ogólnie dobra zaliczka przed rewanżem, bo przecież zawsze mogli zremisować, tak jak choćby Newcastle z Atromitosem... ;p

Lucaas | 24.08.2012 00:27

Anty07
Enrique ma lekka kontuzje kolana Brandan mowil, ze ma nadzieje na skorzystanie z niego na mecz z City

ICE MAN9 | 24.08.2012 00:33

CFC_LOVE
Mówisz poważnie, że to trudny przeciwnik? Mam nadzieję, że nie bo to poziom polskiej ligi.

blAm | 24.08.2012 01:17

Sahin ma być jutro u nas oficjalnie.. no ciekawe :)

anfield92 | 24.08.2012 08:54

@ICE MAN9
Załącz sobie ligę szkocką, a później polską... i porównaj...

Mecz kiepski w naszym wykonaniu, ale czemu się dziwić? Adam, Spearing, Shelvey i Henderson praktycznie w jednej linii. W życiu nie widziałem tyle drewna na boisku.
Reina dobrze, Carra trochę zaszalał z tą ręką, Agger dobrze, rewelacyjnie Kelly i fajnie, że szansę dostał Robinson (choć nie sądzę by w przyszłości będzie gwiazdą). Środek pominę, Borini dużo biegał, ale mało z tego wynikało. Kilka setek, z czego ta pod koniec pierwszej połowy powinna wpaść. Sterling MOTM jak dla mnie. Allen to może nie X.Alonso, ale widać było spokój po jego wejściu na plac gry. Downing niewidoczny i nie widzę powodu, dla którego Sterling nie mógłby go zastąpić w najbliższych meczach.

smithy | 24.08.2012 09:43

Ależ Sterling bezczelnie wchodził w drybling z obrońcami Hearts, lubie taką odważną grę. Jeśli ten nastolatek ma poukładane w głowie, to może być z niego kiedyś drugi Barnes.

Konrad Robert | 24.08.2012 10:37

Niestety meczu nie widzialem, bylem na urolpie tak wiec poczatek ligi i ten mecz mnie minely.Cieszy wygrana , mimo kiepskiej gry.Ale jak pisali przedmowcy..rezerwy nasza sa takie jak widac.A szkoda.Liczylem na lepsza gre , no ale coz na bezrybiu i rak ryba.Rewanz bedzie zapewne na spokojnie.Tutaj bym sie nie martwil.Bardziej niepokoje sie o lige.Ale to inna bajka.

neymar11BARCA | 24.08.2012 12:17

strasznie słaby Liverpool jest;/

neymar11BARCA | 24.08.2012 12:18

jeszcze samobój do tego hahaha

HardkorTheBlues | 24.08.2012 17:19

neymar popatrz sobie na skład Liverpoolu a że nie strzelili gola sami to inna sprawa

ICE MAN9 | 24.08.2012 18:45

anfield92
W rankingu są wyżej, ale to głównie dzięki klubom z Glasgow i tego co robiły parę lat temu, ale kadry zespołów (poza Celtikiem) są zbliżone do kadr polskich klubów, wyniki też podobne a nawet chyba gorsze.
Nie przesadzajmy znowu w drugą stronę bo nasza liga nie jest na poziomie w Kazachstanu itd.

ICE MAN9 | 24.08.2012 18:45

neymar11BARCA
I co z tego, że samobój?

anfield92 | 24.08.2012 20:02

@ICE MAN9
może i masz rację, ale gdyby porównać poszczególne zespoły, to wychodzi,  że szkocaka>polska.
Staram się być obiektywny w tego typu rankingach, ale nic nie daje powodu do tego by naszą ligę wychwalać.
Szkockie kluby co roku grają w europejskich pucharach (ostatnio coraz mniej), a nasze kluby praktycznie co roku kończą walkę na eliminacjach z małymi wyjątkami.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy