REKLAMA
REKLAMA

El. LE: Skromna zaliczka Anży

dodał: Michał Machowski  |  źródło: eredivisie.pl  |  23.08.2012 19:54
AZ Alkmaar przegrał pierwsze spotkanie IV rundy eliminacyjnej z Anży Machaczkała. Decydującego gola w spotkaniu na stadionie w Moskwie zdobył Lacina Traore.

Przyjezdni mogli rozpocząć to spotkanie w najlepszy możliwy sposób. Marcellis posłał piłkę w pole karne, która znalazła się niespodziewanie pod nogami Altidore, ale Amerykanin nie połapał się w tym wszystkim i nie zdołał umieścić piłki w siatce. Pięć minut później w odpowiedzi groźnie uderzał Traore, na posterunku Alvarado.

Po 30 minutach gry przed wielką szansą do zdobycia gola stanął Mbark Boussaoufa. Marokański pomocnik dostał kapitalne podanie, ale nie zachował zimnej krwi. Była to najlepsza okazja Anży w pierwszej odsłonie. Tuż przed przerwą sytuacji nie wykorzystał jeszcze Eto'o.

Na początku drugiej odsłony gospodarze objęli prowadzenie. Boussoufa świetnie w tempo wbiegł w pole karne i przejął piłkę po podaniu Jucilei. Marokańczyk dograł na dalszy słupek do pędzącego Traore i Anży objęło prowadzenie. Holendrzy nie potrafili odpowiedzieć. Druga część gry zdecydowanie dla podopiecznych Guusa Hiddinka choć nie udało się zdobyć już drugiego trafienia.

Porażka 0:1 w pierwszym meczu nie przekreśla szans AZ na awans do fazy grupowej.

Anży Machaczkała - AZ Alkmaar 1:0 (0:0)
1:0 Traore 51'

żółte kartki
Anży - Tagirbekov 49'
AZ - Martens 80', Berghuis 90'

Anży: Gabułow - Agalarow, Samba, Joao Carlos, Tagirebikow, Jucileu, Boussoufa, Shatow, Carcela, Eto'o, Traore (78' Smołow)

Alkmaar: Alvarado - Marcellis, Viergever, Gorter, Reijnen, Falkenburg, Maher, Elm, Beerens (74' Berghuis), Martens, Atidore


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Joker | 24.08.2012 00:58

Nie ma tragedii, ale 0:1 jest bardzo ciężko odrobić, zwłaszcza z tak klasowym przeciwnikiem jak Anzhy... Jednak Alkmaar na pewno postawi wiekszy opór niż Vitesse...

ICE MAN9 | 24.08.2012 01:24

No AZ wciąż jest w grze aczkolwiek źle, że nic im się nie udało strzelić, ale w tej rywalizacji będzie jeszcze bardzo bardzo ciekawie.
Szkoda, że Anży nie gra u siebie tylko w Moskwie.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy