REKLAMA
REKLAMA

Wysoka wygrana Lecha z Ruchem

dodał: KMM  |  źródło: LigaPolska.pl  |  18.08.2012 19:54
Lech Poznań w pierwszym meczu ligowego sezonu pokonał na Bułgarskiej Ruch Chorzów 4:0. Poznanianie koncert gry dali w pierwszej połowie, gdy do siatki trafiali Ceesay, Ślusarski i Lovrencsics. W końcówce spotkania zwycięstwo przypieczętował Ubiparip.

FOTO: Galeria zdjęć z meczu >>

W pierwszych minutach spotkanie było wyrównane i już na początku goście oddali pierwszy groźny strzał na bramkę Jasmina Buricia. Bośniak dobrze jednak interweniował po uderzeniu Marka Zieńczuka.

Z każdą kolejną minutą Lech zyskiwał przewagę na boisku, co udokumentował dość szybko, bo w minucie 11. Z lewej strony boiska z daleka dośrodkowywał w pole karne aktywny Luis Henriquez, a w szesnastce najlepiej zachował się prawy obrońca Kolejorza Kebba Ceesay, który dokładnym strzałem tuż przy słupku zdobył premierowego gola w barwach poznańskiego klubu.

Poznanianie mimo prowadzenia szukali drugiej bramki i omal jej nie zdobyli trzy minuty później. Nie najlepiej zagraną piłkę dogonił Mateusz Możdżeń, który jednak będąc rozpędzonym trafił jedynie w wychodzącego z bramki Matko Perdijicia. Po chwili po dobrze rozegranym rzucie rożnym i prostopadłym zagraniu Gergo Lovrencsicsa przed bramką znalazł się Henriquez, lecz Panamczyk uderzył zbyt lekko, by zaskoczyć bramkarza Ruchu.

Kolejny raz Lechici ciekawie rozegrali rzut rożny w 30 minucie. Tym razem z drugiej strony boiska i zakończony strzałem z linii pola karnego Lovrencsicsa. Odbita od gracza rywali futbolówka wylądowała jednak na górnej siatce bramki chorzowian.

Węgier gola wówczas jeszcze nie zdobył, ale w 34 minucie wypracował go koledze fantastycznym zagraniem. Lovrencsics wrzucił miękko piłkę zewnętrzną częścią stopy idealnie na wbiegającego na jedenasty metr Bartosza Ślusarskiego, który celnym uderzeniem głową podwyższył na 2:0.

Rosły napastnik tego dnia bardzo dobrze rozumiał się z niskim, ale dynamicznym węgierskim zawodnikiem. Po raz kolejny pokaz tego dwójka napastników Lecha dała w 44 minucie. Lovrencsics zagrał prostopadle do „Ślusarza”, ten oddał mu piłkę w polu karnym, a Gergo po minięciu obrońcy uderzył płaskim podbiciem posyłając piłkę w długi róg bramki i było już 3:0.

Lech do przerwy mógł prowadzić jeszcze wyżej, lecz świetne uderzenie z dystansu Rafała Murawskiego było minimalnie niecelne. Trener Ruchu Tomasz Fornalik po zmianie stron oczekiwał innej gry od swoich podopiecznych, dlatego wprowadził na boisko dwóch zawodników: Igora Lewczuka i Grzegorza Kuświka.

Chorzowianie w istocie zmienili styl gry, przechodząc do ataku pozycyjnego, co bynajmniej nie wyprowadziło z równowagi Lecha, który nastawił się na kontry. Jeden z ataków gości przyniósł im rzut rożny, po którym tuż obok bramki strzelał Maciej Jankowski.

Młody napastnik Ruchu kwadrans przed końcem spotkania mógł z kolei zaliczyć asystę. Po jego ładnym prostopadłym zagraniu w doskonałej okazji znalazł się Kuświk, który jednak szukając długiego słupka posłał piłkę obok bramki.

Także obok słupka strzelił w 88 minucie Vojo Ubiparip, któremu ładnie w pole karne dogrywał Rafał Murawski. Serbski napastnik w sytuacji sam na sam nie trafił czysto w piłkę i wydawało się, że zmarnował swoją jedyną okazję w tym meczu. Dwie minuty później przy rzucie rożnym wykonywanym przez Lovrencsicsa nabiegł jednak na krótki słupek i główką pokonał Perdijicia.

Ruch miał jeszcze okazję na honorowego gola, ale strzał Piecha z lewej nogi zdołał wybronił Burić i Kolejorz wygrał swój pierwszy ligowy mecz aż 4:0.

Lech Poznań – Ruch Chorzów 4:0 (3:0)
1:0 Ceesay 11'
2:0 Ślusarski 34'
3:0 Lovrencsics 44'
4:0 Ubiparip 90'

Pełna statystyka meczu
You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MySQL server version for the right syntax to use near '} ORDER BY id ASC' at line 3
SELECT id_zawodnik, imie, nazwisko, przydomek, numer, pozycja, zdjecie, m.minuta_in, m.minuta_out FROM baza_zaw_mecze m, db_pilkarze p WHERE m.id_zawodnik=p.id_pilkarz AND id_mecz=20728 AND id_druzyna={id} ORDER BY id ASC

Oceń zawodników: Lech Poznań vs Ruch Chorzów (4:0)




OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Visca el Barcel | 18.08.2012 20:09

Z tych dwóch Ceesay'a i Lovrencsics'a mogą byc ludzie w tym klubie...to był pierwszy mecz (zobaczymy co będzie dalej w następnych ) na dodatek z Ruchem który jest gorzej rozsypany po wtopie z Viktorią niż Lech także się nie ma co podniecac,ale cieszę się z takiego efektownego zwycięstwa a jest lider po tej kolejce...
Jakby był Rudniev to taki skład nie byłby by aż taki najgorszy bo trzeba pamiętać,że to tylko nasza liga,a Europa co innego...

victormonit | 18.08.2012 20:47

Obstawiałem 1:0, a tu proszę - miła niespodzianka na początek  :D
Rudniev poszedł, ale gole nadal ma kto strzelać i to mnie cieszy ;)
Lovrencsics na plus, jeszcze z niego będzie solidny(nie tylko na miarę ekstraklasy) zawodnik... mam taką nadzieję.

W górę serca! Niech zwycięża Lech!

magiczny717 | 18.08.2012 21:38

Sporo bramek i zwycięstwo Lecha. Stawiałem inaczej a tutaj taka niespodzianka. Fajny meczyk a Lovrencsics pokazał kawał dobrej piłki. Może coś z niego być. Nawet Ślusarski strzela bramkę podobnie jak Vojo. Ruch mnie zawiódł bo są wymieniani w gronie faworytów tego sezonu a już na starcie taka porażka.

Joker | 19.08.2012 00:42

Szkoda, że nie zagrali tak z AIKiem, może byłby awans i realna szansa na faze grupową... Ale nasze kluby zawsze łąpią forme tydzień za późno, heheh...
Druga sprawa, że Ruch zagrał totalne dno i coraz mniej dziwi to 0:7 w dwumeczu z Viktorią... Są po prostu przeraźliwie słabi, a wydawało się że jako jedni z nielicznych wzmocnili skład... Nie chce oceniac po tak krótkim czasie trenera, ale być może dla młodszego z braci Fornalików posada pierwszego trenera w Ekstraklasie to jeszcze za wysokie progi, bo Niebiescy w poprzednim seoznie grali solidnie i nie notowali, aż takich wpadek...

Wracajac do Lecha to naprawde przedni mecz zagrali, zwłaszcza w pierwszej połówce, bo w drugiej to już tylko kontrolowali wynik... Super debiuty zaliczyli Ceesay (podobno najlepszy boczny obrońca ligi szwedzkiej, więc powinien być dobry) no i Lovrencsics, który w el.LE nie miał stałego miejsca w składzie co byc może było błędem... Dzis był zdecydowanie najlepszy na boisku, strzelił gola i wypracował kolejna dwa... Zwłaszcza asysta do Ślusarskiego (też zaskakująco dobry mecz) była niesamowicie efektowna, można rzec stadiony świata... Generalnie to z tych przednich formacji to tylko Tonev zagrał mocno średnio...

~koziołeKKS04~ | 19.08.2012 13:09

Lepszego początku nie można było sobie wyobrazić ;D Nasi debiutanci w ekstraklasie strzelili po bramce, Vojo i Bartek też dołożyli po jednej...  i 4:0, piękny wynik. Oby tylko grali tak dalej... KOLEJORZ !!!



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy