Ruch postawił się spadkowiczowi z Ekstraklasy. “Remis przyjmujemy z pokorą”

Jarosław Skrobacz
fot. PressFocus Na zdjęciu: Jarosław Skrobacz

Ruch Chorzów w hicie 11. kolejki Fortuna 1 Ligi zremisował na wyjeździe z Wisłą Kraków (1:1). Kapitalnym golem dla Niebieskich popisał się Daniel Szczepan. Po zakończeniu spotkanie opinią na temat atmosfery na trybunach i przebiegu meczu podzielił się opiekun 14-krotnego mistrza Polski.

  • Ruch Chorzów w piątkowy wieczór zaliczył czwarty remis w sezonie
  • Niebiescy podzielili się punktami z Wisła Kraków
  • Swoją optykę na temat meczu przedstawił na pomeczowej konferencji prasowej trener Ruchu

Ruch z cennym punktem na Reymonta

Ruch Chorzów po rozegraniu jedenastu meczów ligowych w trakcie kampanii 2022/2023 ma na swoim koncie 22 punkty. Jednocześnie w trzech ostatnich meczach ligowych Niebiescy zanotowali dwa zwycięstwa i remis. Ruch jest bez porażki od starcia z Górnikiem Zabrze (0:1) w Pucharze Polski.

– Słowa uznania w stosunku do kibiców jednej i drugiej drużyny, bo rzadko gra się przy tak wspaniałej atmosferze, tak wspaniałym dopingu. Życzyłbym sobie, a myślę, że nie tylko ja, żeby takie spotkanie, przy takiej otoczce, zdarzały się jak najczęściej – mówił Jarosław Skrobacz cytowany przez Wisla.krakow.pl.

Trener 14-krotnych mistrzów Polski przyznał, że w pierwszych fragmentach rywalizacji jego zespół miał kłopoty. Z czasem jednak zaczął przejmować inicjatywę.

Wyszliśmy na to spotkanie troszeczkę spóźnieni. Przez pierwsze 15-20 minut byliśmy zagubieni. Część zawodników – może nawet cały zespół – nie był sobą. To były na pewno takie minuty, w których Wisła wyglądała na naszym tle lepiej. Jeszcze raz powtórzę, to było sporą naszą zasługą, bo graliśmy po prostu niedokładnie – ocenił Skrobacz.

Zobacz także:

– Chyba byliśmy zbyt wystraszeni. Z każdą minutą było już jednak lepiej, a końcówka pierwszej połowy należała już do nas. Oczywiście boli niewykorzystany rzut karny – dodał opiekun Niebieskich.

– W drugiej połowie dążyliśmy po strzeleniu bramki do zwycięstwa. Mieliśmy serię rzutów rożnych, niewykorzystane okazje, ale wyglądaliśmy w tej drugiej części już momentami tak, jakbyśmy chcieli. Summa sumarum mamy remis na trudnym terenie, który przyjmujemy z pokorą – podsumował szkoleniowiec Niebieskich.

Kolejny mecz chorzowianie rozegrają po przerwie na mecze kadry, mierząc się na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz. Spotkanie odbędzie się 2 października o godzinie 12:40.

Czytaj więcej: Mecz przyjaźni w Krakowie z przyjaznym dla obu zespołów wynikiem [WIDEO]

Komentarze