Szczęśliwe Podbeskidzie, “czerwony mecz” w Bielsku-Białej

Podbeskidzie Bielsko Biala - GKS Katowice
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Podbeskidzie Bielsko Biala - GKS Katowice

Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało z GKS-em Katowice 1:0 w meczu 3. kolejki Fortuna 1 Ligi. Jedynego gola w tym spotkaniu zdobył Goku. Obie drużyny kończyły niedzielne spotkanie w “dziesiątkę” po czerwonych kartkach dla Jaorszka i Bonifacio.

  • Podbeskidzie wygrywa drugi mecz z rzędu w sezonie
  • Jedynego gola w niedzielnym spotkaniu 3. kolejki Fortuna 1 Ligi zdobył Goku
  • Jaroszek i Bonifacio nie dokończyli meczu z powodu otrzymania czerwonych kartek

Dobre widowisko w pierwszej połowie, zabrakło tylko goli

W pierwszym niedzielnym spotkaniu 3. kolejki Fortuna 1 Ligi Podbeskidzie podejmowało przed własną publicznością GKS Katowice. Gospodarze przystępowali do tego pojedynku po triumfie z Odrą Opole, z kolei zespół z Katowic przed tygodniem zremisował z Termaliką.

Mecz od samego początku stał na dobrym poziomie. Pierwsze minuty należały do GKS-u Katowice, który mocniej nacisnął na rywala. Wysoki pressing nie przyniósł jednak korzyści, a po kilkunastu minutach pojedynek stał się bardziej wyrównany, gra przeniosła się też na połowę przyjezdnych.

W 23. minucie znakomitą sytuację do otwarcia wyniku miał Kamil Biliński, ale piłka po jego strzale nieznacznie minęła prawy słupek bramki zespołu z Katowic. Później znów swoje okazję miał GKS.

Choć w pierwszych 45 minutach kibice obejrzeli tylko jedno celne uderzenie to mecz wbrew pozorom stał na całkiem dobrym poziomie. Gra była płynna, akcje często przenosiły się z jednej bramki pod drugą. Tak naprawdę zabrakło dokładniejszego wykończenia sytuacji z obu stron. Przewagę optyczną miało Podbeskidzie, które częściej utrzymywało się przy piłce, jednak więcej sytuacji stworzyli sobie katowiczanie.

Czerwone kartki i gol – druga odsłona nie zawiodła

Druga cześć gry rozpoczęła się od dominacji GKS-u Katowice, który stworzył sobie kilka znakomitych sytuacji. Świetnych okazji nie wykorzystał między innymi Roginić czy Wasielewski. Podbeskidzie potrzebowało blisko piętnastu minut, by odpowiedzieć na napór GieKSy, ale ponownie piłki do siatki nie zdołał skierować Biliński.

Na pierwszego gola w tym spotkaniu piłkarze kazali czekać do 63. minuty. Na listę strzelców wpisał się Goku, który popisał się idealnym uderzeniem zza pola karnego. Kilka minut później obie drużyny musiały już sobie radzić w dziesiątkę, bowiem do spięcia doszło pomiędzy Jaroszka oraz Bonifacio. Obaj pierwotnie zostali ukarani żółtym kartonikiem, jednak po interwencji VAR-u arbiter zmienił swoją decyzję i wyrzucił obu zawodników z boiska.

W ostatnich minutach mecz zrobił się bardzo szarpany. Gra często była przerywana przez faule i wybicia piłki poza boisko. Ze względu na wynik gospodarze cofnęli się do defensywy, a inicjatywę przejął GKS Katowice, który jednak nie potrafił zdobyć wyrównującej bramki. Podbeskidzie dość szczęśliwie triumfuje, bowiem goście mieli mnóstwo sytuacji, z których przynajmniej jedną powinni wykorzystać

Komentarze