Chelsea nie sprzeda Palmera. To lider drużyny
Cole Palmer nie był pierwszym wyborem Pepa Guardioli w Manchesterze City, dlatego postanowił spróbować swoich sił w innym otoczeniu. Transfer do Chelsea za 47 milionów euro z pozoru wydawał się być zaskakujący, podobnie jak wydana przez giganta kwota, ale z perspektywy czasu należy ocenić ten ruch wyłącznie pozytywnie. Anglik szybko stał się liderem nowej drużyny, wyrastając na jednego z najlepszych piłkarzy całej Premier League. Szczególnie udany był dla niego debiutancki sezon, który zakończył z dorobkiem 22 bramek oraz 11 asyst w samej lidze.
Obecna kampania nie układa się dla niego dobrze. Palmer stracił wiele spotkań z powodu kontuzji, która dopiero ostatnio pozwoliła mu wrócić do regularnej gry. Problemy zdrowotne wciąż go trapią, dlatego nie może nawiązać do swojej najlepszej formy. Mimo tego, uzbierał pięć bramek w 13 występach.
Po zmianie trenera w Chelsea nie brakuje medialnych doniesień dotyczących przyszłości niektórych piłkarzy. Liam Rosenior może zrezygnować chociażby z Enzo Fernandeza, a z Manchesterem United łączony jest właśnie Palmer. Uważa się, że obecnie przechodzi trudny czas w Londynie i byłby skłonny wrócić do Manchesteru. Tym razem zasiliłby szeregi Czerwonych Diabłów.
Zgodnie z oczekiwaniami, na taki ruch zgody nie wyrazi Chelsea, która widzi w Palmerze lidera projektu w kolejnych latach. Jego kontrakt obowiązuje do 2033 roku, więc to klub posiada wszystkie kluczowe karty w ręku. The Blues wciąż wierzą w reprezentanta Anglii i wyczekują jego powrotu do najlepszej dyspozycji.









