Nicolas Jackson wróci do Chelsea. Bayern nie wykupi napastnika
Nicolas Jackson podczas ubiegłorocznego letniego okienka transferowego przeszedł z Chelsea do Bayernu Monachium na podstawie wypożyczenia. Klub ze stolicy Bawarii za czasowe usługi senegalskiego napastnika zapłacił 16,5 miliona euro i zagwarantował sobie opcję wykupu w wysokości 65-80 milionów euro. Co więcej, mistrzowie Niemiec mieliby obowiązek transferu definitywnego, jeśli zawodnik rozpocząłby co najmniej 40 spotkań w wyjściowym składzie. Warunek ten od początku wydawał się jednak trudny do spełnienia.
Przewidywania się sprawdziły, bo 24-letni atakujący jest głównie rezerwowym, pełniąc rolę zmiennika dla Harry’ego Kane’a. W efekcie Bayern nie jest zobligowany do wykupu i podjął już decyzję o rezygnacji z transferu definitywnego – podaje brytyjski dziennik „The Times”.
30-krotny reprezentant Senegalu nie przekonał do siebie sztabu szkoleniowego, na czele którego stoi Vincent Kompany. Napastnik na Allianz Arenie nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań oraz nie prezentuje formy, która uzasadniałaby astronomiczną kwotę transakcji.
Mierzący 187 centymetrów snajper po zakończeniu sezonu wróci więc do Chelsea, choć i tam jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Wszystko wskazuje na to, że latem rosły atakujący ponownie zmieni otoczenie. Były zawodnik hiszpańskiego Villarrealu w trwającej kampanii rozegrał 22 mecze, zdobył 5 bramek oraz zanotował 1 asystę. Specjalistyczny serwis „Transfermarkt” wycenia senegalskiego piłkarza na mniej więcej 45 milionów euro.









