Lech pożegna Frederiksena nawet w przypadku tytułu?
Lech Poznań jest faworytem w walce o mistrzostwo Polski. Po remisie z Jagiellonią Białystok pozostaje liderem tabeli z trzema punktami przewagi nad klubem z Podlasia oraz Górnikiem Zabrze. Po odpadnięciu z Ligi Konferencji Kolejorz w pełni skupia się na rozgrywkach ligowych. Niels Frederiksen uważa, że jego zespół ma największe szanse na triumf, o ile utrzyma dotychczasową dyspozycję.
Wydawało się, że od ewentualnego sukcesu uzależniona jest przyszłość Duńczyka, którego umowa wygasa wraz z końcem obecnego sezonu. Być może nie uratuje go nawet zdobycie trofeum. Lech na ten moment nie planuje kontynuować z nim współpracy. Na tym etapie uchodzi to za duże zaskoczenie.
– Z tego, co ja słyszałem, raczej takiego przedłużenia nie będzie. Nawet, jeżeli Lech zdobędzie mistrzostwo. (…) Jest to natomiast trudna decyzja dla władz klubu. Dużo zależy od tego, kogo mają na oku, kto ma przyjść w miejsce Nielsa Frederiksena – przekazał Michał Mitrut w programie na kanale „Meczyki”.
Do ostatecznej decyzji jeszcze daleka droga. Lech z pewnością monitoruje rynek trenerów i szuka kandydata, który będzie bardziej mu odpowiadał. Frederiksen prowadzi drużynę od 2024 roku i już ma na koncie jedno mistrzostwo Polski.









