Cancelo nie jest faworytem Flicka. Widać to dokładnie
Barcelona zimą dostrzegła potrzebę wzmocnienia konkurencji w defensywie. Od początku sezonu dość przeciętnie radzą sobie Jules Kounde oraz Alejandro Balde. Klub myślał o transferze środkowego obrońcy, ale finalnie skorzystał z okazji i sprowadził Joao Cancelo. Portugalczyk wrócił tym samym z Arabii Saudyjskiej i zamienił Al-Hilal na Blaugranę w ramach wypożyczenia.
Na papierze ten ruch wydawał się bardzo dobry – Cancelo z powodzeniem może zagrać na obu bokach defensywy, gwarantując dużą jakość w ofensywie. Hansi Flick jednak do tej pory nie zbyt często korzystał z jego usług. Portugalski obrońcy spędził na murawie w sumie raptem 160 minut. „AS” uważa, że szkoleniowiec Barcelony nie jest zadowolony z tego transferu. Za przykład podaje ostatni mecz z Gironą, kiedy to Balde w wyjściowym składzie zastąpił Gerard Martin, zaś Cancelo nawet nie podniósł się z ławki rezerwowych.
Cancelo miał z miejsca wzmocnić drużynę Barcelony, a musi pogodzić się z rolą głębokiego rezerwowego. Flick latem na pewno będzie naciskał na transfery innych piłkarzy do tej formacji. Od miesięcy mistrzowie Hiszpanii są łączeni z nazwiskami kolejnych środkowych obrońców, którzy mieliby stworzyć podstawowy duet z Pau Cubarsim. Taki ruch pozwoliłby trenerowi korzystać z Erica Garcii czy wspomnianego wcześniej Martina na innych pozycjach.









