Defensywa priorytetem – plan Chelsea na styczniowe okno transferowe

Piłkarze Chelsea
PressFocus Na zdjęciu: Piłkarze Chelsea

Chelsea przystępowała do sezonu 2021/22 z jednym celem – zdobycie mistrzowskiego tytułu. Po udanej drugiej połowie sezonu w wykonaniu drużyny prowadzonej przez Thomasa Tuchela taki cel wydawał się jak najbardziej realny. Do pewnego momentu rywalizacja w obecnych rozgrywkach przebiegała zgodnie z planem, ale wszystko zmieniło się w ostatnich tygodniach. Szanse The Blues na tytuł drastycznie spadły. Z ich odzyskaniu mogą pomóc ruchy transferowe. Czy takich możemy się spodziewać w styczniu po klubie ze Stamford Bridge.

  • Chelsea w pierwszych dniach styczniowego okna transferowego nie wykazała się aktywnością
  • Priorytetem klubu ze Stamford Bridge wydaje się być sprowadzenie nowego lewego obrońcy
  • The Blues czekają również na ostateczne decyzje od Antonio Ruedigera, Andreasa Christensena i Cesara Azpilicuety w sprawie ich przyszłości

Zrealizowanie celu oddala się od Chelsea

Ostatnie tygodnie były bardzo trudne dla menedżera zespołu Thomasa Tuchela, który musiał sobie radzić bez wielu zawodników. Absencje wynikały z różnych względów – pozytywnych testów na koronawirusa, kontuzji oraz pauz za kartki. Niemiecki szkoleniowiec niejednokrotnie krytykował politykę Premier League, dotyczącą przekładania poszczególnych spotkań, szczególnie w okresie świąteczno-noworocznym, kiedy z powodu ograniczonego pola manewru zmęczenie zawodników się kumulowało.

Wydawało się, że Chelsea będzie chciała wykorzystać styczniowe okno transferowe na wzmocnienia. W ostatnich latach przyzwyczaiła nas do tego, że w tym okresie jest znacznie aktywniejsza od innych dużych angielskich klubów. Niespodziewanie jednak na chwilę obecną klub ze Stamford Bridge wykazywał się w tej kwestii biernością i na próżno szukać informacji o sfinalizowanych przez niego transferach. Nie oznacza to jednak, że sytuacja nie ulegnie zmianie i w kolejnych dniach kibice Chelsea otrzymają oficjalne informacje u upragnionych wzmocnieniach. 

Kto może dołączyć do Chelsea?

Priorytetem londyńskiego klubu jest niewątpliwie wzmocnienie defensywy, które wymuszają na Chelsea kontuzje zawodników. Z powodu poważnego urazu kolana do końca sezonu nie wystąpi Ben Chilwell, a kilkutygodniowa przerwa czeka również Reece’a Jamesa. Na Stamford Bridge analizowane są obecnie różne warianty uzupełnienia tego obszaru.

W ostatnim czasie z przenosinami na Stamford Bridge łączonych było kilku piłkarzy. Chelsea miała między innymi rozważać z sprowadzenie z powrotem do zespołu wypożyczonego do Olympique Lyon Emersona Palmieriego, ale francuski klub nie zgodził się na takie rozwiązanie.

Z przejściem do The Blues mocno łączony był również Lucas Digne, który popadł w konflikt z Rafą Benitezem i jest zdecydowany na odejście z Evertonu. Chelsea jest jednak jednym z wielu kandydatów do pozyskania doświadczonego Francuza, a według ostatnich doniesień piłkarzowi najbliżej jest do Aston Villi. Jeżeli na Stamford Bridge rozważają kandydaturę Digne to niewątpliwie muszą się pośpieszyć z podjęciem konkretnych rozmów w tej sprawie. 

Nie ma również wątpliwości, że Thomas Tuchel marzy o wzmocnieniu środka defensywy, ale z ruchami związanymi z tą pozycją prawdopodobnie będzie musiał poczekać do letniego okna transferowego. Wśród kandydatów wymieniani byli między innymi Jules Kounde, Matthijs de Ligt, Marquinhos, Presnel Kimpembe czy Wesley Fofana.

Kto odejdzie z Chelsea?

W ostatnim czasie media obiegła sensacyjna informacja o niezadowoleniu z pobytu w Chelsea Romelu Lukaku, który wrócił do klubu latem ubiegłego roku. Zaskoczenia wyrażonym publicznie stanowiskiem Belga nie krył menedżer Thomas Tuchel i klubowe władze. Ostatecznie jednak doświadczony napastnik zreflektował się, przeprosił za swoje zachowanie i zapewnił, że w kolejnych miesiącach da z siebie wszystko. Na tym skończyły się spekulacje na temat jego odejścia podczas styczniowego okna transferowego. 

Biorąc pod uwagę sytuację kadrową Chelsea, zimą nie należy spodziewać się wielu transferów z klubu. Najbardziej prawdopodobne wydaje się być odejście dwóch środkowych pomocników – Rossa Barkley’a i Lewisa Bakera, z których usług niemiecki szkoleniowiec korzysta sporadyczni. Pierwszy z nich nie powinien mieć problemów ze znalezieniem klubu w Premier League, a zainteresowanie nim w ostatnich tygodniach wyrażali przedstawiciele Newcastle United, Leeds United i Burnley.

Możliwe są również wypożyczenia poszczególnych zawodników, którzy nie będą mieli szans na występy w drugiej połowie sezonu. Decyzji w tej sprawie można jednak spodziewać się dopiero pod koniec okna transferowego. 

Kontraktowe problemy

Największym problemem Chelsea na chwilę obecną wydają się być wygasające z końcem czerwca kontrakty trzech ważnych obrońców – Cesara Azpilicuety, Andreasa Christensena i Antonio Ruedigera. Władzom The Blues do tej pory nie udało się przekonać ich do podpisania nowych umów i wszystko wskazuje na to, że po zakończeniu odejdą z klubu za darmo. Chętnych na nich nie brakuje. 

Chelsea jest już raczej pogodzona z utratą Ruedigera, który nie przystał na żadną z przedstawionych mu przez klub propozycji. Reprezentant Niemiec chce zrobić kolejny krok w swojej karierze, a przy tym wynegocjować dla siebie jak najlepsze warunki. W grze o jego pozyskanie mają uczestniczyć między innymi przedstawiciele Paris Saint-Germain i Realu Madryt, którzy są gotowi zaoferować mu znacznie lepsze wynagrodzenie od tego, na jakie mógłby liczyć na Stamford Bridge. 

Azpilicueta i Christensen również poważnie rozważają odejście z klubu, a zainteresowanie ich sprowadzeniem wykazuje FC Barcelona. Duma Katalonii rozgląda się zawodnikami, którzy nie tylko mogliby stanowić wzmocnienie ich zespołu, ale jednocześnie ich sprowadzenie nie wiązałoby się z dużymi kosztami. Obaj piłkarze Chelsea spełniają te warunki, ale władze katalońskiego klubu nie podjęły jeszcze ostatecznej decyzji w ich sprawie. Hiszpan i Duńczyk chociaż mają na stole również oferty z Chelsea, wstrzymują się z ich podpisaniem do czasu poznania stanowiska Barcelony. 

Zobacz także: Liverpool a aktywność na rynku transferowym: plany The Reds

Komentarze