Barcelona nie chce płacić 8 mln euro za Azpilicuetę

Cesar Azpilicueta
Pressfocus Na zdjęciu: Cesar Azpilicueta

Cesar Azpilicueta ma być drugim, po Andreasie Christiensenie, wzmocnieniem FC Barcelona w defensywie. Za 40-krotnego reprezentanta Hiszpanii, Chelsea FC oczekuje 8 mln euro, co jest nie w smak działaczom Blaugrany.

  • FC Barcelona od dłuższego czasu zainteresowana była Cesarem Azpilicuetą
  • Władze Dumy Katalonii liczyły jednak, że za hiszpańskiego obrońcę nie będzie trzeba nic płacić
  • Tymczasem po automatycznym przedłużeniu jego umowy z Chelsea, sytuacja uległa zmianie

Spotkanie na szczycie ws. Azpilicuety

Kontrakt Cesara Azpilicuety z Chelsea FC był ważny do 30 czerwca 2022. W umowie Hiszpana z The Blues była jednak klauzula, w myśl której, umowa Azpilicuety zostanie automatycznie przedłużona, jeśli środkowy obrońca rozegra w sezonie 2021/2022 minimum 35 meczów. Ostatecznie 32-letni defensor wystąpił w 47 spotkaniach klubu ze Stamford Brigde, zatem kontrakt został przedłużony.

FC Barcelona od dawna wykazywała zainteresowanie Azpilicuetą, ale na Camp Nou po cichu liczono, że Hiszpana uda się pozyskać bez konieczności płacenia. Ostatecznie, w związku z przedłużeniem o 12 miesięcy umowy, Chelsea FC oczekuje za swojego gracza ok. 8 mln euro.

Chociaż kwota nie wydaje się wygórowana, to jednak dla oglądającej każde euro przed wydaniem Barcelony, to jest spory wydatek. Dlatego działacze Dumy Katalonii robią wszystko, aby cenę choć trochę obniżyć. Niedawno nowy właściciel Chelsea FC, Todd Boehly był w Barcelonie, gdzie rozmawiał na temat transferu z prezydent Joanem Laportą oraz dyrektorem sportowym, Mateu Alemanym.

Wiadomo, że sam Azpilicueta z przyjemnością przeniósłby się do Katalonii. Wielkim orędownikiem jego talentu jest również Xavi Hernandez, który widziałby w nim lidera defensywy swojego zespołu. Barcelona chciałaby zaproponować kapitanowi Chelsea dwuletni kontrakt, ale teraz będzie robić wszystko, aby zapłacić za niego możliwie jak najmniej.

Przeczytaj również: Azpilicueta negocjuje z Barcą od grudnia. Katalonia czeka na decyzję obrońcy

Komentarze