Prezydent FIFA potępia powstanie Superligi

Gianni Infantino
Gianni Infantino fot. PressFocus

Prezydent FIFA, Gianni Infantino w swojej ostatniej wypowiedzi zakomunikował, że Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej nie popiera planu utworzenia Superligi. Sternik światowego futbolu wsparł jednocześnie Europejską Unię Piłkarską (UEFA).

Jasna deklaracja szefa FIFA

Prezydent FIFA, Gianni Infantino wyraził głos w trakcie dzisiejszego Konkgresu UEFA. Chociaż pojawiały się głosy, że szwajcarski działacz nie przedstawi konkretnego stanowiska, to jednak faktem się stało, że poparł Europejską Unię Piłkarską w wojnie ze współtwórcami Superligi.

– Nie ma wątpliwości, że FIFA sprzeciwia się powstaniu Superligi. UEFA może liczyć na nasze pełne wsparcie – rzekł Gianni Infantino cytowany przez Sky Sports.

– Mamy nadzieję, że wszystko wróci do normy i wszystko zostanie załatwione. Ważne, aby zachować przy tym szacunek i solidarność do interesów krajowej, europejskiej i światowej piłki nożnej – uzupełnił szef FIFA.

Atak na dobro piłki przez walkę o pieniądze

Od niedzieli pojawiają się różne informacje na temat Superligi. Już wiadomo, że najbardziej realny scenariusz dotyczący inauguracji rozgrywek, to sierpień 2022 roku. Chociaż przedstawiciele współtwórców nowych rozgrywek przekonywali, że może mieć to miejsce już w sierpniu tego roku. Kłopotem jest jednak to, że na dzisiaj poważnym kłopotem wydaje się pozyskanie przez władze Superligi partnera medialnego do transmitowania tych rozgrywek. Kilku nadawców już zakomunikowało, że nie prowadziło w tej sprawie żadnych rozmów.

Odnotujmy, że Superliga w założeniu liczyć ma 20 zespołów, z czego 15 miałoby w niej stały udział, a pięć przechodziłoby kwalifikacje. Na dzisiaj chęć uczestniczenia w tych rozgrywkach wyraziło 12 klubów. W gronie tym jest sześć ekip z Premier League. Tymczasem po trzech przedstawicieli ma La Liga i Serie A. Jak na razie niechętnie do pomysłu Superligi podchodzą przedstawiciele ligi niemieckiej i francuskiej, na czele z Bayernem Monachium i Paris Saint-Germain.

Komentarze