Udinese ma się dobrze. Beniaminek z Wenecji był bez szans

Gerard Deulofeu
Gerard Deulofeu Pressfocus

Pojedynek Udinese z Venezią rozpoczął rywalizację w ramach 2. kolejki Serie A. Na początku meczu obie drużyny prezentowały podobny styl, ale później Zebry wypunktowały tegorocznego beniaminka. Ostatecznie starcie zakończyło się pewnym triumfem gospodarzy 3:0 (1:0).

Dobre widowisko do przerwy

W pierwszych minutach obie ekipy nie bały się podjąć ryzyka. Przez pewien moment oglądaliśmy akcję za akcją aż w końcu tempo meczu zwolniło. Wówczas Venezia skupiła się na zadaniach defensywnych, szukając szansy na gola poprzez kontrataki czy stałe fragmenty gry.

Natomiast Udinese zdecydowanie lepiej czuło się przy piłce. Zebry ze spokojem konstruowały kolejne ataki pozycyjne. Po 20 minutach to właśnie gospodarze przejęli kontrolę w tym spotkaniu. Wówczas gol był tylko kwestią czasu. Tuż przed upływem półgodziny, Ignacio Pussetto wpisał się na listę strzelców po sprytnym uderzeniu z dystansu. Piłka po strzale gracza Udinese wleciała do siatki tuż obok lewego słupka.

Venezia próbowała doprowadzić do remisu, ale doświadczenie wzięło górę

Wraz z początkiem drugie odsłony, Venezia próbowała doprowadzić do remisu. Goście zyskali na pewności siebie, co dodało emocji temu pojedynku. Jednak w pogoni za korzystnym rezultatem beniaminek pozostawiał wiele wolnych stref.

Zbyt ofensywna postawa zemściła się w końcówce spotkania. Najpierw Gerard Deulofeu najlepiej odnalazł się podczas zamieszania pod bramką zespołu z Wenecji, z kolei w doliczonym czasie gry Nahuel Molina wyszedł sam na sam z golkiperem gości i z kilku metrów ustalił ostateczny wynik rywalizacji.

Udinese zanotowało świetny start w nowym sezonie. Wygląda na to, że remis wywalczony na inaugurację z Juventusem nie był dziełem przypadku.

Komentarze