Mandzukić opublikował specyficzną wiadomość

Mario Mandzukić
Mario Mandzukić fot. PressFocus

Mario Mandzukić, podjął decyzję o zakończeniu piłkarskiej kariery. Chorwat ogłosił wiadomość za pośrednictwem mediów społecznościowych.

  • Mario Mandzukić podjął decyzję o zakończeniu piłkarskiej kariery
  • 35-latek na Instagramie opublikował wyjątkowy list
  • Chorwat podkreślił czas bogaty w sukcesy i trofea

Mandzukić niepodrabialny

Mario Mandzukić w przeszłości bronił barw między innymi Atletico Madryt, Juventusu, czy ostatnio Milanu. Z końcem czerwca tego roku wygasł kontrakt zawodnika z ekipą ze Stadio San Siro.

35-latek w trakcie swojej kariery wygrał między innymi cztery mistrzostwa Serie A, cztery Puchary Włoch i dwukrotnie Supercoppa Italiana. Po nieudanej w swoim wykonaniu poprzedniej kampanii w szeregach Rossonerich ostatecznie Mandzukić podjął decyzję o zakończeniu piłkarskiej kariery.

Zawodnik opublikował na Instagramie wyjątkowy list, w którym podsumował czas, gdy grał w piłkę nożną.

“Drogi mały Mario, nosząc te buty po raz pierwszy, nie mogłeś sobie nawet wyobrazić, co przeżyjesz w świecie futbolu. Będziesz strzelał gole na najważniejszych imprezach piłkarskich i zdobędziesz największe trofea z największymi klubami” – brzmi wiadomość piłkarza.

“Z dumą reprezentując swój kraj, przyczynisz się do pisania historii chorwackiego sportu. Odniesiesz sukces, ponieważ będziesz miał wokół siebie dobrych ludzi: kolegów z drużyny, trenerów, fanów i członków rodziny, agentów i przyjaciół, którzy zawsze będą przy tobie. Będziesz im wszystkim na zawsze wdzięczny! Przede wszystkim odniesiesz sukces, bo zawsze dasz z siebie wszystko” – czytamy dalej.

“W końcu z tego będziesz najbardziej dumny. Poświęcisz wiele, ale będziesz wiedział, że było warto ze względu na wszystkie niesamowite chwile. Rozpoznasz, kiedy nadejdzie czas na emeryturę, schowasz te buty do szafy i nie będziesz żałować. Piłka nożna zawsze będzie częścią Twojego życia, ale nie możesz się doczekać nowego rozdziału. Baw się dobrze! Twój wielki Mario” – przeczytaliśmy na zakończenie.

Czytaj więcej: Koulibaly na celowniku Tuchela

Komentarze