Allegri stracił kontrolę nad Juventusem, panic mode na stand-by’u

Massimiliano Allegri
fot. PressFocus Na zdjęciu: Massimiliano Allegri

Panic mode nie zostało jeszcze włączone w Juventusie. Mimo że kibice ekipy z Turynu domagają się zwolnienia Massimiliano Allegriego. Czy taki ruch byłby rozsądny? SerieA.pl podjęło się analizy ostatnich miesięcy Juve pod wodzą 55-letniego trenera.

  • Juventus w tym sezonie prezentuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań
  • Według kibiców głównym winnym fatalnej postawy Starej Damy jest Massimiliano Allegri
  • Coraz częściej pojawiją się sugestie, że 55-latek nie potrafi panować nad sytuacją w ekipie z Turynu

Juventus stracił swoją tożsamość

Bez wątpienia na zły start Juve miały wpływ kontuzje w drużynie. Faktem jest, że Juventus dużo traci bez Federico Chiesy, a drugą linią miał dowodzić Paul Pogba. W każdym razie kwestie zdrowotne wykluczające z gry kilku zawodników nie są jedyną rzeczą, która ma wpływ na brak postępów w turyńskiej ekipie w trakcie kampanii 2022/2023. Nie może zatem dziwić, że kibice wielokrotnych mistrzów Serie A żądają zwolnienia doświadczonego trenera, wyrażając przekonanie, że nadszedł właściwy moment na pożegnanie Allegriego.

Ciekawe jest to, że nawet ci, którzy długo bronili trenera, to po kompromitacji Juventusu z Monzą zmienili optykę. Kolejna klęska w wykonaniu Bianconerich była już ponad ich siły. Najgorsze w tym wszystkim dla kibiców Juve jest to, że Allegri zaczyna sam tracić kontrolę nad drużyną. Pierwszy sygnał tego był po porażce z Benfiką w Champions League, gdy Włoch w rozmowie z Corriere dello Sport dał do zrozumienia, że mimo tego, iż przedstawia plan na grę zawodnikom, to oni i tak robią, co chcą. Jak na trenera, który inkasuje rocznie dziewięć milionów euro, to tłumaczenie bardzo słabe. Na dodatek kompromitujące warsztat trenerski Allegriego.

Wątpliwości budzą też dziwne wybory opiekuna Juve względem poszczególnych piłkarzy. Między innymi bardziej ceni Adriena Rabiota od Manuela Locatelliego. Mimo że władze klubu w trakcie letniego okna transferowego desperacko chciały sprzedać Francuza do Man Utd. Ostatecznie transakcja nie doszła do skutku. W każdym razie, jak ma się czuć reprezentant Włoch, który przegrywa rywalizację z zawodnikiem, który był blisko nowego pracodawcy? Tylko przez kwestie finansowe transfer Rabiota nie doszedł do skutku.

Cały tekst na SerieA.pl.

Komentarze