Piłkarze Manchesteru United
Piłkarze Manchesteru United Pressfocus

Puchar Anglii: Rewelacyjny spektakl w Teatrze Marzeń!

To była bitwa o Anglię, o której marzyli kibice piłki nożnej. Na Old Trafford zobaczyliśmy świetne widowisko, kapitalne akcje oraz pięć goli. Ponadto do ostatniej akcji nie wiedzieliśmy kto okaże się lepszy. Ostatecznie Manchester United pokonał Liverpool 3:2 i awansował do 1/8 finału Pucharu Anglii, gdzie zmierzy się z West Hamem United.

Niekwestionowanym hitem w 1/16 finału Pucharu Anglii była rozgrywana na Old Trafford bitwa o Anglię między Manchesterem United, a Liverpoolem. Większe szanse na zwycięstwo dawano Czerwonym Diabłom, ale w takich starciach każdy scenariusz był możliwy.

Świetne widowisko

Spotkanie to od początku wyglądało tak, jak sobie tego życzyliśmy. Oglądaliśmy bardzo dobre, wyrównane i emocjonujące widowisko. Jako pierwszy do siatki w 18. minucie trafił Liverpool. Roberto Firmino wykonał fenomenalne prostopadłe podanie między obrońców w kierunku Mohameda Salaha, który podciął piłkę nad bramkarzem i dał swojej drużynie prowadzenie. Trudno wybrać co było lepsze w tej akcji, asysta, czy gol?

Manchester właściwie zareagował na stratę bramki, ponieważ zaczął grać odważniej i w 26. minucie na tablicy wskazującej wynik było już 1:1. Marcus Rashford rewelacyjnie przerzucił piłkę z połowy boiska na prawą stronę, gdzie czekał już Mason Greenwood. 19-latek opanował futbolówkę i przymierzył świetnie w kierunku lewego słupka. Oba zespoły wykreowały jeszcze kilka interesujących akcji, ale nie na tyle dobrych, aby strzelić gola na 2:1.

Cios za cios

Manchester United tuż po wznowieniu gry zadbał o to, aby widzowie się nie nudzili, ponieważ w 48. minucie gospodarze wygrywali 2:1. Tym razem role się odwróciły i to Greenwood podał do Rashforda, który znalazł się w kapitalnej sytuacji, zachował zimną krew i uderzył perfekcyjnie w prawy dolny róg bramki.

Po tym wydarzeniu Liverpool przejął inicjatywę i wyglądał dużo lepiej niż przeciwnik. The Reds naciskali mocno na rywala, a ten w końcu popełnił błąd. Zdecydowanie za łatwo futbolówkę stracił Edinson Cavani i na efekty nie trzeba było czekać. James Milner podał w szesnastce do Salaha, który pewnie uderzył między nogami Deana Hendersona.

Po doprowadzeniu do remisu, wciąż bardziej aktywny był Liverpool, który jednak nie potrafił strzelić trzeciego gola. Sztuka ta udała się natomiast Manchesterowi, a konkretnie za sprawą wprowadzonego z ławki rezerwowych Bruno Fernandesa. Portugalczyk wykonywał rzut wolny ze skraju pola karnego i zrobił to idealnie. Piłka po jego strzale minęła mur i znalazła się w prawym dolny rogu bramki. Zawodnicy obu klubów byli bardzo aktywni i do końca meczu nie wiedzieliśmy, która drużyna awansuje do piątej rundy FA Cup. Ostatecznie dzięki wygranej 3:2 uczyniły to Czerwone Diabły.

Komentarze

Comments 22 comments

No az takiego drukowania to sam się nie spodziewałem.
-Dwa rzuty różne dla United z kapelusza. –Pogba uderza w twarz Wijnalduma i nie ma nawet faulu.
– przy pierwszym golu dla United Pogba podaje piłkę ręką i akcja idzie dalej kończąc się golem.
– Rashford przy swojej bramce na spalonym. Chyba tego Varu nie było bo to jakis cyrk.
– Cavani daje nura i zagrywa ręką po czym dostają wolnego XD No i strzelają gola.

Tyle tego było że mozliwe ze o czymś zapomniałem.

Ja pitole, takie porażki bolą. Przegrać i odpaść z pucharu po dwóch prezentach 🙁
Już wolałbym, żeby Cavani strzelił z główki bo to przynajmniej świetne zachowanie Urugwajczyka i dobra wrzutka. A tak Milner się obcina i gol, a później młody noe trafia w pilke i gol.

W przerwie bukmacher zmienił stawki względem Liverpoolu, a że rzadko się myli to można było przewidzieć że Liverpool dostanie w czapę, przy okazji przytulić jakieś pieniążki. To tyle tytułem wstępu. Liverpool dziś gral znów jak Liverpool za którym kibice tęsknią, niestety tylko przez 15 min. drugiej połowy plus kilka zrywów. Klopp wygląda na kogoś z pierwszymi symptomami choroby psychicznej, gada do wszystkich wokół jak w jakimś amoku, do piłkarzy drużyny przeciwnej, technicznych, do sędziów, fatalnie to wygląda. Piłkarze wyglądają na zagubionych i ewidentnie zmęczonych ta sytuacja. Pierwszy z brzegu przykład to TAA, to co Rashford wyprawiał z nim w pierwszej połowie to jakiś kryminał a czytałem gdzieś ostatnio że go wyceniają na ok. 150 mln. Brzmi jak jakaś fraszka. Wymowne było to jak Klopp wprowadza Origiego i Shaqiriego podczas gdy Solskier wprowadza Fernandeza i Freda. Nie chcę ujmować nic pierwszej dwójce, ale to jednak dwie inne półki. Kabaretu w wykonaniu arbitra to lepiej nie komentować, zostawmy juz to. Jak można wyjść na mecz i zapomnieć zabrać czerwonych kartek ze sobą.

A kim jest Fred, ze ta dwojka to inna półka ?Wcześniej wpuścił Mane, to tez inna półka niż Fred, a Bruno ta sama z tym, że w lepszej dyspozycji.
Dla kogo czerwona kartka miała być ?
No i co do Arnolda, rozumiem gość jest w słabej formie, ale w którym momencie go Rashford objeżdżał skoro Trent non stop byl na połowie rywala, a Marcus na drugiej i czekał na wyprowadzenie kontry.
Ja wiem, ze jesteś kolejną osobą, która nie lubi Liverpool spoko, ale gadasz głupoty np o tym objeżdżaniu Trenta, albo jakiejś chorobie psychicznej Kloppa, a on zawsze się tak zachowywał, dyskutował z sędziami, z innymi trenerami itp, a na deser, ze piłkarze zagubieni? Jedyne co się zgadza to, ze są zmęczeni brakiem dobrych rezultatów i obniżka formy. Napisałem już wyżej, dwie bramki to dwa prezenty. Gra dziś była dobra, udało się strzelic dwie bramki, były sytuacje, zabrakło koncentracji w ważnych momentach. Gratulacje dla United, wykorzystali swoje szanse i byli lepsi o jednego gola.

To od początku Pepe, kim jest Fred? Ja myślę że doskonale wiesz kim jest Fred, musisz wiedzieć bo przecież oglądasz futbol.. Nie chcę mi się tego tłumaczyć, myślę że za nicaly rok Ci dwaj piłkarze będą grali w klubach takich jak Crystal Palace albo Leeds, podzczas gdy Fred będzie podstawowym pomocnikiem United na długie lata. I to jest właśnie ta różnica ale myślę że wiedziałeś o tym tylko musiałem Ci to przypomniec. Oczywiscie Mane to inny Level i tutaj zgoda. Dla kogo czerwona? Przecież wiesz dla kogo. Co do TAA to juz powtarzam jak mantre, że to najbardziej przereklamowany pilkarz biegający po Angielskich boiskach. Mówisz ze był cały czas na połowie przeciwnika, fajnie, to ja się Ciebie pytam na jakiej pozycji on gra. Jego korytarz był cały czas otwarty, i był zachętom dla piłkarzy United. Jeździli jego stroną jak chcieli i kiedy chcieli. Jeszcze jestem w stanie to zrozumieć jakby miał jakąś asekuracje ale niby kto miał go asekurować. Pepe przecież to jest obrońca. Jeśli chodzi o klopa to owszem napisałem to z lekką ironią, zupełnie nie rozumiem takiego zachowania, wolałem jego wcześniejszą wersję, błaznowanie niech zostawi dla Mourinho, bo jeszcze skonczy jak on, a tego byś nie chcial. I na koniec, nie lubię takiej retoryki w stylu, dwie bramki to dwa prezenty, futbol to futbol, bramki sa sumą wszystkiego, jakby był lewy obrońca to prawdopodobnie by ich nie było

Najman wariacie wracasz do swojej najlepszej formy🤣 powiem tylko tyle, oby Ci piłkarze o których mówisz grali jak najczęściej, a wtedy wszystko będzie cacy. Aha i jeszcze Shaqiri tez nie gra, będzie obsługiwal Origiego. Ha, ha, ha

To co powiedzieli w studio, wygrała lepsza drużyna, chociaż Maguire dzisiaj fatalny mecz, dużo strat złych podań. Przy straconych bramkach też ich złe zachowanie, no ale jakoś te bramki trzeba tracić i zdobywać. Ogólnie dobre zawody w naszym wykonaniu. Takie mecze można oglądać non stop, świetne tempo, dużo akcji i sytuacji. Glory United! Jedziemy dalej.

Liverpool nie potrafi wygrać już od 7 meczów. Widać było wczoraj, że nie są tak pewni siebie jak w poprzednim sezonie. Wg mnie w tym sezonie będą walczyć o top 4, co nie będzie łatwe, mówił o tym także Jamie Carragher ostatnio.