Grealish zgadza się z głosami kibiców. “W ostatnim czasie byłem słusznie krytykowany”

Jack Grealish
fot. PressFocus Na zdjęciu: Jack Grealish

Po transferze do Manchesteru City Jack Grealish stale musi mierzyć się z krytyką ze strony kibiców i piłkarskich ekspertów. W sobotę udało mu się zdobyć swoją pierwszą bramkę w obecnym sezonie, po której opowiedział o swojej aktualnej dyspozycji.

  • Manchester City pokonał w sobotę Wolverhampton 3-0
  • Jedną z bramek zdobył Jack Grealish, dla którego było to pierwsze trafienie w obecnym sezonie
  • Reprezentant Anglii odpowiedział na krytykę kibiców i ekspertów

Grealish uważa, że kluczowa jest jego cena

Przenosiny Jacka Grealisha do Manchesteru City odbiły się w środowisku piłkarskim ogromnym echem. Transfer nie był zaskakujący, ale jego kwota wprawiała w osłupienie. Mistrzowie Anglii zapłacili za piłkarza Aston Villi niemal 120 milionów euro, co uznawane było za grubą przesadę. Reprezentant Anglii momentalnie znalazł się pod lupą ekspertów piłkarskich i kibiców, którzy wytykali każdy jego błąd.

Nie ulega wątpliwościom, że Grealish w ekipie Manchesteru City radzi sobie dość przeciętnie. W sobotę udało mu się zdobyć pierwszą bramkę w obecnym sezonie, a po meczu z Wolverhampton skomentował pojawiające się z każdej strony słowa krytyki. Przyznał, że jego dyspozycja pozostawia wiele do życzenia.

Cieszę się, że w końcu udało mi się strzelić. Jestem też zadowolony, bo wygraliśmy przeciwko bardzo dobrej drużynie. W ostatnim czasie słusznie byłem krytykowany. Wiem, że powinienem strzelać więcej goli i notować więcej asyst. Ale ludzie zawsze będą mówić na ten temat ze względu na to, ile za mnie zapłacono – uważa Grealish.

27-latek zareagował także na pochwały ze strony menedżera Pepa Guardioli. Hiszpan przyznał, że zawodnik jest bardzo przydatny dla jego zespołu.

Miło jest słyszeć pochwały ze strony Pepa. On jest dla mnie bardzo dobrym trenerem, muszę mu podziękować za to, że dał mi szansę gry w pierwszym składzie po tym, jak nie grałem najlepiej w poprzednim meczu z Borussią – dodał Anglik.

Zobacz również: Arsenal włączy się do walki o mistrzostwo? Arteta nie składa deklaracji

Komentarze