Haaland skomentował nieudany debiut w The Citizens

Erling Haaland
Pressfocus Na zdjęciu: Erling Haaland

Erling Haaland nie mógł swojego debiutu w oficjalnym meczu w barwach Manchesteru City zaliczyć do udanych. Norweg nie strzelił bramki, a pod koniec meczu spektakularnie spudłował, gdy próbował dobijać piłkę po strzale Phila Fodena. W rozmowie z The Athletic Norweg odniósł się do tamtego feralnego momentu.

  • W meczu z Liverpoolem Haaland w prostej sytuacji nie trafił do bramki
  • Gol na 2:3 nie odwróciłby raczej losów meczu, jednak Norweg stał się obiektem żartów
  • Napastnik Obywateli postanowił w rozmowie z angielskimi mediami odnieść się do tej sytuacji

Haaland chce zapomnieć o pudle i skupić się na kolejnych meczach

Pierwszym meczem dla Manchesteru City w sezonie 2022/23 było starcie z Liverpoolem o Tarczę Wspólnoty. The Reds wygrali 3:1, a spotkania do udanych nie mógł zaliczyć Erling Haaland, który zadebiutował w oficjalnym meczu w barwach nowej drużyny. Norweg był na boisku zagubiony, a w siódmej minucie doliczonego czasu fatalnie spudłował. Po uderzeniu Fodena piłka spadła pod nogi Norwega, który trafił z dwóch metrów jedynie w poprzeczkę.  

W rozmowie z The Athletic napastnik Obywateli odniósł się do tamtej sytuacji. Jak stwierdził, sam zadawał sobie pytanie jak mógł nie trafić w takiej sytuacji. 

– Kiedy patrzę na tę okazję, pytam sam siebie: “Jak mogłeś tego nie strzelić?”. Z drugiej strony jednak wiem, że taka sytuacja jeszcze mi się przydarzy. Taki jest futbol. Nie sypiam dobrze po meczach, ale po tamtym było wyjątkowo trudno – stwierdził. 

– Traktuję to jednak jako motywację do strzelenia gola, albo zrobienia czegoś pożytecznego już w kolejnym meczu. Tak samo mam, kiedy strzelę dwa gole. Myślę wtedy: “Było super! W kolejnym meczu chcę co najmniej tego samego”. To motywacja, która mnie nakręca. Nie zmienia to jednak faktu, że marnowanie sytuacji jest fatalne. To najgorsze uczucie na świecie! – dodał Norweg.

– Wiem jednak, że nie mogę tego rozpamiętywać. Jako napastnik zdaję sobie sprawę z tego, że nie ma gorszej rzeczy, niż myślenie o tym, co stało się w poprzednim meczu. To bardzo przeszkadza. Nie ma znaczenia, co wydarzyło się kilka dni wcześniej. Czy strzeliłeś trzy gole, czy żadnego, nie możesz o tym myśleć. Za każdym razem musisz wychodzić na boisko z największą motywacją i głodem sukcesu – zakończył.

Zobacz również: Phil Foden doceniony przez Manchester City

Komentarze