Liverpool nie ma kim grać na środku defensywy

Juergen Klopp
Juergen Klopp fot. Grzegorz Wajda

Joel Matip to na ten moment jedyny środkowy defensor Liverpoolu, który jest w pełni zdolny do gry. Niewykluczone, że działacze The Reds i menedżer Jurgen Klopp będą musieli na to zareagować w czasie styczniowego okna transferowego. Zwłaszcza, że Joe Gomez wróci do gry dopiero późną wiosną.

Czytaj dalej…

23-letni Gomez nabawił się poważnego urazu w środę podczas treningu reprezentacji Anglii. Nie doznał co prawda uszkodzenia więzadeł, ale uraz był i tak na tyle poważny, że potrzebna była operacja. Zabieg przeprowadzony został w miniony czwartek.

Gomez miał usłyszeć od lekarzy, że ten sezon nie jest jeszcze dla niego do końca stracony. Liverpool liczy na to, że defensor będzie zdolny do gry najpóźniej na wiosnę. Oznacza to, że zawodnik miałby czas, by wykurować się na zaplanowane na przeszłe lato Euro 2020.

Liverpool wzmocni defensywę?

Sztab medyczny Liverpoolu zaplanował już przebieg zajęć rehabilitacyjnych swojego zawodnika. Niewykluczone jednak, że The Reds będą musieli rozejrzeć się za wzmocnieniem środka defensywy. Zwłaszcza, że jedynym zdolnym do gry graczem na tę pozycję jest w chwili obecnej Joel Matip. Wcześniej na wiele miesięcy z powodu kontuzji wypadł czołowy gracz klubu, Virgil van Dijk. Podczas spotkania z Manchesterem City urazu nabawił się z kolei Tren Alexander-Arnold, który także nie będzie na razie do dyspozycji szkoleniowca.

Dziennikarze Sky Sports sugerują, że ruchy w sprawie wzmocnienia obrony mogą zostać podjęte przez menedżera Jurgena Kloppa i zarząd w czasie styczniowego okna transferowego.

Ekspert Jamie Redknapp obawia się jednak, że pozyskanie klasowego obrońcy przez Liverpool może być trudne. Zwłaszcza, że klubowi nie będzie spieszno, by wydać 40-50 milionów funtów na nowego zawodnika, gdy w perspektywie jest powrót Gomeza i van Dijka. – Tymczasem klasowych obrońców za mniejsze pieniądze na rynku brakuje – zauważa Redknapp.

Komentarze