Dobre statystyki nie wystarczyły Aston Villi do wygranej z Burnley

Piłkarze Burnley i Aston Villi
Pressfocus Na zdjęciu: Piłkarze Burnley i Aston Villi

Do przerwy dość niespodziewanie goście prowadzili 1:0 dzięki trafieniu z rzutu karnego Barnesa. Na trafienie Anglika odpowiedział niedługo po rozpoczęciu drugich 45 minut Buendia. Podział punktów nie satysfakcjonuje Burnley, które w ostatniej kolejce będzie musiało powalczyć o utrzymanie.

  • Burnley wygrywało 1:0, ale finalnie zremisowało 1:1 z Aston Villą
  • Remis z Lwami sprawia, że The Clarets do ostatniej kolejki będą musieli walczyć o utrzymanie
  • Na domiar złego swój mecz wygrał Everton, który wyprzedził Burnley i jest pewny pozostania w lidze

Niespodzianka do przerwy

Burnley na dwie kolejki przed końcem zachowywało wciąż szanse na utrzymanie w Premier League. Warunkiem było jednak zdobycie jakichkolwiek punktów w meczu z Aston Villą, lub Newcastle. Goście przystąpili do wykonania swojego planu już w pierwszej połowie meczu z Lwami. Gospodarze przeważali, ale to Burnley po pierwszych 45 minutach prowadziło 1:0. Po faulu Emiliano Buendii w polu karnym, sędzia zdeydował się na odgwizdanie jedenastki dla gości. Do piłki podszedł Ashley Barnes i pewnym strzałem pokonał Emiliano Martineza. Gospodarze przeważali, jednak nie byli w stanie realnie zagrozić bramce The Clarets.

Lwy z jednym zabójczym atakiem

Emiliano Buendia dość szybko zrehabilitował się za błąd z pierwszej połowy. Argentyńczyk wykorzystał dośrodkowanie McGinna i ekwilibrystycznym strzałem doprowadził do wyrównania. Gospodarze próbowali pójść za ciosem, jednak obrońcy Burnley odpowiednio się ustawiali i uniemożliwiali im kreowanie akcji bramkowych. Niezłą okazję do objęcia prowadzenia Aston Villa miała w 74 minucie. Przed szansą stanął Ollie Watkins, ale jego uderzenie zatrzymał Nick Pope. Kilka minut później próbował też Traore, ale bramkarz gości znów znakomicie interweniował.

Mecz zakończył się podziałem punktów co oznacza, że Burnley do ostatniej kolejki walczyć będzie o utrzymanie w Premier League. Przed ostatnią kolejką The Clarets mają tyle samo punktów co trzecie od końca Leeds.

Komentarze