El. MŚ: Luksemburg postraszył Portugalię, festiwal Belgów i Holendrów

Cristiano Ronaldo
Cristiano Ronaldo Grzegorz Wajda

Nie brakowało ciekawych rozstrzygnięć we wtorkowych spotkaniach eliminacji do Mistrzostw Świata w 2022 roku. Luksemburg napędził dużego stracha Portugalii, ale ostatecznie Cristiano Ronaldo i spółka sięgnęli po zwycięstwo. Na uwagę na pewno zasługuje również bardzo wysokie zwycięstwo reprezentacji Belgii, która rozgromiła 8:0 Białoruś. Jednego gola mniej swoim rywalom we wtorkowy wieczór zaaplikowali Holendrzy.

Grupa A

Wtorkowe spotkanie z Luksemburgiem wydawało się być formalnością dla reprezentacji Portugalii. Rzeczywistość okazała się jednak zgoła inna. Prowadzona przez Fernando Santosa drużyna, z Cristiano Ronaldo w podstawowym składzie, długo nie potrafiła przełamać defensywy europejskiego kopciuszka. Jakby tego było mało, w 30. minucie to gospodarze wyszli na prowadzenie. Do bramki strzeżonej przez Rui Lopesa trafił Gerson Rodrigues. Portugalczykom udało się doprowadzić do wyrównana tuż przed przerwą, po tym jak w doliczonym czasie gry na listę strzelców wpisał się Pedro Neto.

Kilka minut po przerwie reprezentacja Portugalii objęła prowadzenie, a swój pokaźny dorobek bramkowy poprawił Cristiano Ronaldo. Choć goście dominowali na boisku, to kolejnego gola zdobyli dopiero w końcówce. W 88. minucie wynik na 3:1 ustalił Joao Palhinha. Dość wymęczone zwycięstwo Portugalczycy okupili również kontuzją jednego ze swoich czołowych zawodników – Joao Felixa, który jeszcze przed przerwą był zmuszony opuścić boisko.

Po tym spotkaniu reprezentacja Portugalii zajmuje drugie miejsce w tabeli grupy, mając tyle samo punktów co prowadząca Serbia. Serbia we wcześniej rozegranym meczu nie bez problemów pokonała 2:1 na wyjeździe Azerbejdżan.

Luksemburg – Portugalia 1:3 (1:1)
1:0 Rodrigues 30′
1:1 Diogo Jota 45+2′
1:2 Ronaldo 51′
1:3 Palhinha 88′

Grupa E

Podrażniona ostatnim remisem z Czechami reprezentacja Belgii we wtorkowy wieczór zaprezentowała ogromną moc. Podopieczni Roberto Martinez nie dali żadnych szans Białorusinom gromiąc ich u siebie aż 8:0. Zdobyczą bramkową podzieliło się aż sześciu zawodników, co również jest potwierdzeniem ogromnego potencjału drzemiącego w belgijskim zespole. Belgowie po trzech wiosennych kolejkach mogą się pochwalić się siedmioma punktami na koncie i prowadzeniem w tabeli grupy E.

W drugim wtorkowym spotkaniu pierwszej porażki w eliminacjach doznała reprezentacja Czech. Nasi południowi sąsiedzi w wyjazdowym meczu musieli uznać wyższość Walii, która zwyciężyła skromnie 1:0 po bramce Daniela Jamesa z rzutu karnego w 82. minucie. Goście mieli w tym meczu utrudnione zadanie, bowiem od 49. minuty musieli grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Patrika Schicka.

Belgia – Białoruś 8:0 (4:0)
1:0 Batshuayi 14′
2:0 Vanaken 17′
3:0 Trossard 38′
4:0 Doku 42′
5:0 Praet 49′
6:0 Benteke 70′
7:0 Trossard 76′
8:0 Vanaken 89′

Walia – Czechy 1:0 (0:0)
1:0 James (k.) 82′

Grupa G

Rywalizacja w grupie G o awans do turnieju finałowego zapowiada się niezwykle ciekawie. Potwierdza to tabela po wtorkowych spotkaniach 3. kolejki. Po ich zakończeniu różnica między prowadzącą w tabeli Turcją, a czwartą Norwegią wynosi zaledwie jeden punkt. Pomiędzy nimi plasują się jeszcze reprezentacje Holandii i Czarnogóry.

We wtorek reprezentacja Holandii miała obowiązek zdobycia trzech punktów, bowiem jej rywalem był Gibraltar. Pomarańczowi zaaplikowali przeciwnikowi aż siedem bramek, choć na pierwszą z nich musieliśmy czekać aż do 42. minuty. Zobacz więcej – sprawdź pełną relację z meczu.

Z wywalczenia komplet punktów cieszyli się również reprezentanci Norwegii, którzy skromnie 1:0 pokonali na wyjeździe Czarnogórę, która postawiła im trudne warunki.

Po bardzo udanym rozpoczęciu eliminacji i pozostawieniu w pokonanym polu Holendrów i Norwegów, reprezentacja Turcji sprawiła tym razem duży zawód swoim kibicom. W meczu u siebie tylko zremisowała 3:3 z Łotwą, choć prowadziła w nim już 3:1. Goście potwierdzili tym samym, że mają patent na Turków, bowiem jeszcze nigdy w historii z nimi nie przegrali.

Gibraltar – Holandia 0:7 (0:1)
0:1 Berghuis 42′
0:2 L. De Jong 55′
0:3 Depay 61′
0:4 Wijnaldum 62′
0:5 Malen 64′
0:6 van de Beek 85′
0:7 Depay 88′

Czarnogóra – Norwegia 0:1 (0:1)
0:1 Sorloth 35′

Turcja – Łotwa 3:3 (2:1)
1:0 Karaman 2′
2:0 Calhanoglu 33′
2:1 Savalnieks 35′
3:1 Yilmaz (k.) 53′
3:2 Uldrikis 58′
3:3 Ikaunieks 79′

Grupa H

Po rozegranych wieczorem wtorkowych spotkaniach grupy H trzy punkty trafiły na konto reprezentacji Chorwacji i Słowacji. Pierwsi zgodnie z planem rozprawili się u siebie 3:0 z Maltą, ale na pierwszego gola kazali czekać swoim kibicom ponad godzinę. Z kolei drudzy sprawili swoim fanom sporą niespodziankę pokonując 2:1 faworyzowaną Rosją.

Dzięki takim rozstrzygnięciom Chorwacja objęła prowadzenie w tabeli i ma tyle sam punktów co druga Rosja. Słowacja, która po remisach w dwóch pierwszych spotkaniach, teraz odniosła pierwsze zwycięstwo, przesunęła się na trzecią lokatę.

Słowacja – Rosja 2:1 (1:0)
1:0 Skriniar 38′
1:1 Fernandes 71′
2:1 Mak 74′

Chorwacja – Malta 3:0 (0:0)
1:0 Perisić 62′
2:0 Modric (k.) 76′
3:0 Brekalo 90′

Komentarze