Szwedzka klątwa nadal trwa… Polska obejrzy mundial w telewizji [WIDEO]

Polska przegrała 2:3 finał baraży ze Szwecją i nie pojedzie na mundial. Biało-Czerwoni rozegrali bardzo dobre spotkanie, ale wykazali się dużą nieskutecznością.

Robert Lewandowski
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Polska przegrała baraż ze Szwedami i nie pojedzie na mistrzostwa świata

Reprezentacja Polski stanęła do decydującego meczu barażowego o awans na mundial przeciwko Szwecji. Biało-Czerwoni nie byli typowani jako główny kandydat do zwycięstwa, ale trudno było ich całkowicie skreślać. Początek rywalizacji był dość chaotyczny i wyrównany, z dużą liczbą przewinień oraz walką głównie w środkowej części boiska.

Z czasem inicjatywę przejęli gospodarze, którzy zaczęli dominować i zepchnęli Polaków do głębokiej defensywy. Przez pewien fragment spotkania drużyna Jana Urbana miała problem z wyjściem z własnej połowy. Szwedzi wykorzystali swoją przewagę i objęli prowadzenie po kapitalnym uderzeniu Elangi, przy którym Grabara nie miał większych szans na skuteczną interwencję.

Po kilkunastu minutach Polacy wrócili jednak do gry i zaczęli odważniej atakować. Nasza reprezentacja stworzyła kilka groźnych okazji, aż w końcu dopięła swego. W 33. minucie Nicola Zalewski doprowadził do wyrównania, dając drużynie impuls do dalszej walki.

Niestety, jeszcze przed zejściem do szatni ponownie cieszyli się Szwedzi. W momencie, gdy wydawało się, że to Polacy mogą przejąć kontrolę nad spotkaniem, pojawiły się kolejne błędy w defensywie. Po stałym fragmencie gry do siatki trafił Lagerbielke, ustalając wynik na 2:1 dla gospodarzy.

W drugiej połowie Polacy prezentowali się znakomicie. Znacznie lepiej niż w pierwszej odsłonie i zepchnęli Szwedów do defensywy raz po raz zagrażając bramce rywali. Taka gra, a także nastawienie mogło się podobać kibicom. Nasza kadra wyszła na murawę z wyraźną chęcią odmienienia losów tego pojedynku. Pierwszy krok ku temu wykonała w 55. minucie. Tym razem do wyrównania doprowadził Świderski.

W następnych minutach zdecydowanie lepiej prezentowali się Polacy, jednak graczom Jana Urbana brakowało „kropki nad i”. Szwedzi natomiast rzadko zapuszczali się pod bramkę Grabary.

Ostatnie minuty znów przyniosły niespodziewany obrót sytuacji. Reprezentacja Polski nieco spuściła z tonu i do głosu doszli gospodarze. W 88. minucie ogromny chaos i zamieszanie w polu karnym wykorzystał Gyokeres, który zapewnił Szwedom zwycięstwo 3:2 i awans na mundial w Ameryce.

Polska rozegrała dobry mecz, ale mundial obejrzy w telewizji. Szwedzka klątwa nadal trwa…

Zobacz również: Wiadomo, ile Barcelona musiałaby zapłacić Szczęsnemu za rozwiązanie kontraktu