Inter – Szachtar: Spokój w Mediolanie. Nerazzurri bliżej awansu

Edin Dzeko
Pressfocus Na zdjęciu: Edin Dzeko

Środowe zmagania 5. kolejki Ligi Mistrzów rozpoczęły się o dwóch rywalizacji. Jedną z nich był pojedynek Interu z Szachtarem. Nerazzurri od samego początku prezentowali lepszą jakość piłkarską, ale gole zaczęły padać dopiero po przerwie. Górnicy głównie skupili się na zadaniach defensywnych, jednak pod koniec spotkania mieli ochotę na bramkę kontaktową. Ostatecznie komplet punktów padł łupem gospodarzy 2:0 (0:0), którzy już jedną nogą są w fazie pucharowej.

Festiwal zmarnowanych okazji do przerwy

W pierwszych minutach Inter przejął inicjatywę. Gospodarze próbowali szybko zdobyć gola, który automatycznie pomógłby dyktować warunki do końca spotkania. Tymczasem Szachtar dzielnie bronił dostępu do własnej bramki. Górnicy przetrwali gorszy moment, chociaż bez Trubina między słupkami, o taki entuzjazm byłoby ciężko.

Golkiper gości bronił strzał za strzałem. Momentami Nerazzurri bili już głową w mur. Co prawda, Szachtar twardo grał w obronie, dlatego też uderzenia nie zawsze mogły zostać oddane z czystej pozycji. Niemniej do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis. Ekipa z Ukrainy głównie szukała swoich szans po kontrach czy stałych fragmentach gry. Jednak w decydujących momentach brakowało odpowiedniej skuteczności, żeby piłka znalazła drogę do siatki.

Worek rozwiązał się w drugiej połowie

Druga połowa rozpoczęła się w podobny sposób. Inter ponownie ruszył na przeciwnika i po kwadransie ataków, niemoc strzelecka została zażegnana. Najpierw Edin Dzeko zapewnił swojej drużynie prowadzenie, dzięki strzale z pierwszej piłki w kierunku lewego słupka. Napastnik w całej sytuacji wykazał się doświadczeniem, dopadł do futbolówki i z kilku metrów dopełnił formalności.

Parę chwil Bośniak strzelił kolejnego gola po główce z bliskiej odległości. Tym razem asystował mu Ivan Perisic, który perfekcyjnie posłał piłkę w głąb pola karnego.

W końcówce spotkania Szachtar próbował jeszcze nawiązać kontakt z rywalem. Niewiele brakowało, ponieważ gdyby nie słupek z 84. minuty, na San Siro odnotowano by kolejne trafienie. Ostatecznie obyło się bez niespodzianek. Goście przez kolejną porażkę nie mają już szans na dalszą grę w europejskich pucharach.

Komentarze