Sevilla zakończyła trudny bój happy endem

Fernando
Pressfocus Na zdjęciu: Fernando

Sevilla miała sporo trudności w meczu 9. kolejki La Ligi z Celtą Vigo. Andaluzyjczycy zdołali jednak strzelić gola i z Estadio de Balaídos wywieźli komplet punktów. Dzięki temu są na trzecim stopniu podium w tabeli.

Nieudokumentowana przewaga

Pierwsze 45 minut meczu rozgrywanego na Estadio de Balaídos, nie było dobrym widowiskiem. Wyraźną przewagę miała Sevilla, która wykreowała kilka okazji strzeleckich, ale nie potrafiła wykorzystać żadnej z nich. Głównie przez bardzo słabą skuteczność (jedna celna próba). Do przerwy na tablicy wskazującej wynik, widniał rezultat 0:0.

Jeden gol wystarczył do szczęścia

Po zmianie stron, losy spotkania odwróciły się. To Celta Vigo kontrolowała tempo gry i miała mnóstwo okazji, aby objąć prowadzenie. Szanse marnowali jednak: Nolito, Javi Galan, czy Santi Mina. Za każdym razem piłka odbijała się od słupka, albo przelatywała obok.

Sevilla potrafiła zaś wykorzystać swoją okazję. W 54. minucie Rafa Mir znalazł się we właściwym miejscu i przymierzył precyzyjnie w lewy dolny róg bramki. Tym samym, jak się okazało, zapewnił swojej ekipie wymęczony triumf 1:0.

Komentarze