Real odrobił z nawiązką straty przeciw Mallorce. Piękne gole Królewskich [WIDEO]

Rodrygo
PressFocus Na zdjęciu: Rodrygo

Real Madryt odrobił straty z nawiązką i wygrał z RCD Mallorca (4:1) w piątej kolejce La Ligi. Piękną bramkę po indywidualnych rajdach zdobyli Fede Valverde i Rodrygo.

  • Real Madryt pokonał RCD Mallorca (4:1) i pozostanie liderem La Ligi
  • Królewscy bez Karima Benzemy w składzie przegrywali po trafieniu Muriqiego
  • Zespół uratowali Fede Valverde, Vinicius, Rodrygo i Ruediger. Zwłaszcza Urugwajczyk popisał się pięknym trafieniem

Królewscy znów pokazali charakter

RCD Mallorca mogła fantastycznie rozpocząć niedzielne starcie. Już w pierwszej minucie Vedat Muriqi oszukał Davida Alabę i stanął oko w oko z Thibaut Courtois, ale przegrał ten pojedynek. Później inicjatywę przejęli gracze Realu Madryt. Ewidentnie Carlo Ancelotti nakazał swoim zawodnikom częste strzały z dystansu. Swoich szans szukali Toni Kroos, Dani Ceballos czy Vinicius, ale nie zdołali realnie zagrozić Predragowi Rajkoviciowi.

W 35. minucie Santiago Bernabeu jednak zamarło. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Kang-ina Lee, Muriqi bez problemu wygrał pojedynek z Ferlandem Mendym i wyprowadził gości na prowadzenie.

Wydawało się, że ten wynik utrzyma się do przerwy, ale sprawę w swoje nogi wziął Federico Valverde. Urugwajczyk rozpoczął swój rajd jeszcze na własnej połowie i już nie oddał piłki. Ostatecznie huknął lewą nogą, doprowadzając do wyrównania.

Po zmianie stron ponownie dobrą okazję zmarnował Muriqi. Mimo tego Mallorca broniła się dość pewnie. W 73. minucie podopieczni trenera Aguirre jednak skapitulowali. Po dwójkowej wymianie pomiędzy Viniciusem i Rodrygo ten pierwszy spokojnie skierował piłkę do siatki. Drugi z Brazylijczyków nie chciał jednak być gorszy. Już w samej końcówce fenomenalnie zabawił się z obrońcami rywala, po czym kolejny raz zmusił golkipera gości do kapitulacji.

Jakby tego było mało, w końcówce wynik ustalił Antonio Ruediger. Był to pierwszy gol Niemca w nowych barwach. Real miał tego dnia problemy, ale ostatecznie dość komfortowo pokonał Mallorkę. Carlo Ancelotti ma pełne prawo do pokładania nadziei w indywidualnych umiejętnościach swoich podopiecznych. Teraz myśli Włocha mogą już zaprzątnąć przygotowania do starcia z RB Lipsk.

Komentarze