Lewandowski z golem, mecz w cieniu walki o życie [WIDEO]

Robert Lewandowski
PressFocus Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Cadiz przegrało z Barceloną 0:4 w 5. kolejce La Liga. Robert Lewandowski wszedł na murawę w 57. minucie. Polak najpierw sam zdobył bramkę, a potem asystował przy trafieniu Ansu Fatiego. Dzięki tej wiktorii FC Barcelona awansowała na pierwsze miejsce w tabeli. Ważniejsze rzeczy działy się jednak poza murawą. W 82. minucie mecz został przerwany, bo okazało się, że jeden ze starszych kibiców miał atak serca. Przez kilkanaście minut trwała akcja reanimacyjna służb medycznych. Na ten moment sporo wskazuje na to, że kibica udało się uratować!

  • Brak polskiego napastnika odbił się na grze Dumy Katalonii. Do przerwy FC Barcelona tylko remisowała z Cadiz 0:0
  • Polak wszedł na boisko przy stanie 1:0 dla Barcelony i szybko wpisał się na listę strzelców. Potem dołożył asystę, a goście finalnie triumfowali 4:0
  • Pod koniec spotkania rozpoczęła się walka o życie jednego z kibiców. Lekarz podniósł kciuk w górę, co sugeruje, że udało się go uratować

Pewna wiktoria Barcelony, najważniejsza była jednak walka o życie jednego z kibiców

Xavi Hernandez dał odpocząć kilku zawodnikom. Sobotnie spotkanie w Kadyksie rozpoczął na ławce m.in. Lewandowski. Kibice gospodarzy w końcu liczyli zaś na przełamanie, ponieważ Cadiz do tej pory nie zdobyło ani jednego oczka. FC Barcelona spisywała się zdecydowanie lepiej. Katalończycy w czterech spotkaniach zainkasowali dziesięć punktów.

W dziesiątej minucie zakotłowało się w polu karnym Cadiz. Blisko był Raphinha, lecz finalnie trafił tylko w słupek. Chwilę potem Jeremias Ledesma obronił jeszcze strzał Ferrana Torresa i FC Barcelona miała po tej akcji tylko rzut rożny.

W 35. minucie Katalończycy znowu przycisnęli. Ronald Araujo zgrał piłkę głową do Memphisa Depaya, lecz Holender przestrzelił. Cały czas mieliśmy zatem 0:0.

Na premierowego gola czekaliśmy do 55. minuty. Raphinha znakomicie wypatrzył Gaviego, a ten zdecydował się na płaskie, mocne dośrodkowanie. Ledesma przeciął tor lotu piłki, ale trafiła ona do zawodnika Barcelony. Frenkie de Jong nie miał zaś problemów z wpakowaniem futbolówki do siatki.

Kilkadziesiąt sekund potem na murawie pojawił się Lewandowski. Polak szybko wpisał się na listę strzelców wykorzystując zamieszanie pod bramką rywali.

W końcówce Blaugrana zdobyła dwa kolejne gole. Lewandowski w sytuacji sam na sam wyłożył piłkę Ansu Fatiemu, a ten pokonał golkipera rywali. Wynik potyczki na 4:0 ustalił zaś Ousmane Dembele (fatalna interwencja Ledesmy).

W tym momencie gospodarze są na ostatnim miejscu (0 punktów). Z kolei goście zajmują pierwszą lokatę (13 oczek). W następnej kolejce gospodarze zagrają na wyjeździe z Realem Valladolid. Tymczasem piłkarze Barcelony podejmą Elche. Pierwsza potyczka zostanie rozegrana 16 września, a druga dzień potem.

Ważniejsze rzeczy działy się poza murawą. Pod koniec spotkania jeden z kibiców zasłabł i potrzebna była szybka interwencja medyków. Mecz został przerwany. Po kilkunastu minutach oczekiwania gracze obu klubów zeszli do szatni. Wydaje się, że kibica na szczęście udało się uratować (lekarz podniósł kciuk w górę). Spotkanie zostało zaś wznowione o 21:05.

Zobacz także: Tabela La Liga

Komentarze