Paulo Sousa jeszcze raz wyjaśnił swoją kluczową decyzję. “Jestem z niej zadowolony”

Paulo Sousa
Paulo Sousa fot. Grzegorz Wajda

Wraz z Łukaszem Fabiańskim na pytania dziennikarzy odpowiadał też Paulo Sousa. Selekcjoner reprezentacji Polski tym razem był stanowczy w swoich stwierdzeniach i starał się nie owijać w bawełnę.

  • Paulo Sousa udzielił krótkich wypowiedzi dziennikarzom zgromadzonym na przedmeczowej konferencji
  • Selekcjoner odniósł się do swojej decyzji, kiedy postawił między słupkami na Wojciecha Szczęsnego
  • Mecz z San Marino ma pomóc w budowie mentalności zwycięzców przed kolejnymi wyzwaniami

Przed Polską rywalizacja z najsłabszym rywalem w grupie

Ostatni mecz z San Marino wygraliśmy pewnie (7:1). Zwycięstwo było formalnością, ale zaraz po spotkaniu dużo mówiło się o utracie gola z tak słabym przeciwnikiem. Sportowe otoczenie zaczęło snuć domysły, czy kadra z Paulo Sousą zachowa jeszcze kiedyś czyste konto. Rewanż na polskiej ziemi ma być dla naszych rywali lekcją pokory. Z obozu reprezentacji dochodzą nas słuchy, że piłkarze zrobią wszystko, żeby podobny scenariusz już się nie powtórzył.

Na wstępie Portugalczyk wyjawił, kto na pewno nie zagra w sobotnim starciu oraz zdradził swoje odczucia odnośnie samego przebiegu gry w Warszawie.

Jutro na pewno nie wystąpi Szczęsny. Nie zagra też Damian Szymański, który jest kontuzjowany. Potrzebuje więcej czasu na to, by wrócić do formy – rozpoczął selekcjoner.

Wolę by kadra wygrała 3:0 czy 7:1? Chcę przede wszystkim, byśmy zwyciężyli i budowali mentalność zwycięzców – dodał Sousa.

Co sądzi Paulo Sousa o końcu kariery reprezentacyjnej Fabiańskiego?

Kiedy stery w reprezentacji Polski przejmował Paulo Sousa, szybko podjął decyzję, co do obsady bramki. Trener postawił na Wojciecha Szczęsnego. Ta decyzja nie wpłynęła jednak na zachowanie Łukasza Fabiańskiego, który po zakończeniu Euro 2020 wyznał, że kończy przygodę z kadrą.

Golkiper West Ham ma świadomość, że młodszy już nie będzie. Co więcej, Młoty pierwszy raz w swojej historii awansowały do Ligi Europy. Stąd też 36-latek woli skupić wszystkie siły na treningi w klubie, żeby nie stracić podstawowego miejsca między słupkami.

Nie ma zbyt wielu zawodników, którzy mają szansę zakończyć karierę reprezentacyjną na pełnym stadionie. To na pewno fantastyczne uczucie. Sam Fabiański jest topowym bramkarzem. Jako osoba jest świetny, każdy trener chciałby go u siebie. Emocjonalny, szczery, wrażliwy – zauważył.

Dlaczego wybrałem Szczęsnego, a nie Fabiańskiego? Taką po prostu podjąłem decyzję, rozmawiałem z nimi na ten temat. Jestem z tej decyzji zadowolony, ale wiem, że z Fabiańskim ta kadra też by grała dobrze – zdradził.

Start rywalizacji wieczorem w sobotę

Reprezentacja Polski stanie do walki z San Marino w sobotę o godzinie 20:45. Przed pierwszym gwizdkiem Sousa mówił, że w dzisiejszych czasach każdy zespół może strzelić gola. Nie można, więc lekceważyć żadnej drużyny, natomiast najbliższy pojedynek ma za zadanie zbudować zwycięską mentalność przed kolejnymi wyzwaniami.

W dzisiejszej piłce każdy zespół może strzelić gola i wygrać z każdym. Musimy grać zespołowo i nie lekceważyć żadnego rywala. Chcę abyśmy strzelali kolejne gole i wywierali presję na rywalach – zakończył.

Przeczytaj również: Łukasz Fabiański: Chciałbym ponownie bronić rzuty karne z Portugalią

Komentarze