Mateusz Klich przestrzegał przez Isakiem

Mateusz Klich
Mateusz Klich fot. PressFocus

Reprezentacja Polski w środę o godzinie 18:00 na stadionie w Sankt Petersburgu zmierzy się ze Szwecją w meczu trzeciej kolejki fazy grupowej Euro. Przed tym starciem Biało-czerwonych ze Skandynawami na oficjalnej konferencji prasowej pojawił się Mateusz Klich.

  • Reprezentacja Polski w środę rozegra trzecie spotkanie na Euro 2020
  • Przeciwnikiem Biało-czerwonych będzie lider grupy E
  • Awans podopiecznym Paulo Sousy w starciu ze Skandynawami da tylko zwycięstwo

Reprezentacja Polski przed kolejnym meczem o wszystko

Reprezentacja Polski w tabeli grupy przed środowym spotkaniem plasuje się na ostatnim miejscu, legitymując się dorobkiem jednego punktu. Pewni gry w kolejnej fazie turnieju są już Szwedzi, którzy mogą wywalczyć awans nawet z trzeciego miejsca. Tymczasem Biało-czerwoni mogą zakończyć fazę grupową na pierwszej lub drugiej pozycji, co jest zależne od tego, jakim wynikiem zakończy się spotkanie Słowacja – Hiszpania.

Pomocnik Leeds United musiał trochę poczekać na pierwsze pytanie od dziennikarzy. Gdy już do tego doszło, to został poproszony o porównanie zadań dotyczących pressingu w klubie i w drużynie narodowej. – Wysoki pressing polega na tym, aby być jak najwyżej i jak najszybciej odebrać piłkę rywalowi. Staram się to robić – mówił Klich.

Jednym z mocniejszych punktów w szeregach szwedzkiej ekipy będzie Alexander Isak. Reprezentant Polski przekonywał natomiast, że jednym z głównych zadań jego zespołu będzie zatrzymanie go i uniemożliwienie mu rozwinięcie skrzydeł.

– Naszym głównym zadaniem na mecz ze Szwecją będzie zatrzymanie Isaka. To znakomity piłkarz ma potencjał na bardzo dobrego napastnika. Szwedzi to bardzo dobrze zorganizowana drużyna w obronie. Grają bardzo uważnie, czekając na kontrataki – ocenił 31-latek.

Do potyczki z drużyną Janne Anderssona polska drużyna podejdzie po zremisowanym spotkaniu z La Roja. Klich przekonywał, że jego zespół po tym starciu jest nieco spokojniejszy. – Mecz z Hiszpanią nas uspokoił, bo nie żegnaliśmy się z turniejem. Na pewno wynik nam pomógł. Chociaż też mieliśmy szansę, aby to spotkanie wygrać – powiedział reprezentant Polski.

Klich zapewnił jednocześnie, że zespół będzie optymalnie przygotowany pod względem mentalności. – Od pierwszego dnia zgrupowania pracujemy nad mentalnością, aby zawodnicy też byli skoncentrowani na zakładanym celu. Musimy być tak samo mocni bez względu na to, czy jest to trudny rywal, czy nie – podsumował zawodnik urodzony w Tarnowie.

Czytaj więcej: Szwecja – Polska. Zapowiedź, typy, kursy | Euro 2020

Komentarze