Koniec świetnej serii Chicago Fire. Tak wypadł Lewandowski

Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Chicago Fire miało na swoim koncie serię sześciu zwycięstw z rzędu. W ostatnim spotkaniu zremisowali jednak z New York Red Bulls (1:1). Robert Lewandowski wszedł z ławki.

Robert Lewandowski
Obserwuj nas w
Associated Press / Alamy Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Lewandowski wszedł z ławki. Chicago Fire bez zwycięstwa

Chicago Fire w ostatnich tygodniach przeżywało wyraźny wzrost formy. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów drużyna z Wietrznego Miasta odniosła aż sześć zwycięstw z rzędu. Duża w tym zasługa m.in. Roberta Lewandowskiego, który strzelił w tym czasie cztery bramki. Świetna passa dobiegła jednak końca w nocy z soboty na niedzielę. W ramach rozgrywek amerykańskiej MLS podopieczni Gregga Berhaltera rywalizowali z New York Red Bulls.

Robert Lewandowski rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Gdy wszedł na murawę w 65. minucie, jego zespół prowadził (1:0). Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem i podziałem punktów. W 85. minucie dla Nowego Jorku gola strzelił Cameron Harper.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Sam występ Lewandowskiego raczej nie zapadł nikomu w pamięci. 38-latek przebywał na boisku mniej więcej dwadzieścia pięć minut i nie wyróżnił się praktycznie niczym. Zaliczył tylko 11 kontaktów z piłką i wykonał 8 na 9 celnych podań. Ani razu nie oddał strzału na bramkę rywali.

Lewandowski od momentu przybycia do Chicago Fire rozegrał już 9 spotkań, w których łącznie strzelił 4 bramki. Kolejny mecz Strażacy rozegrają w nocy z wtorku na środę (25/26 sierpnia) o godzinie 2:30. Ich rywalem w ćwierćfinale Leagues Cup będzie Monterrey.

POLECAMY TAKŻE