Rywalizacja w Krakowie na remis, Cracovia i Pogoń otworzyły się w drugiej połowie

Cracovia - Pogoń
fot. PressFocus Na zdjęciu: Cracovia - Pogoń

Bardzo ciekawe spotkanie oglądaliśmy w sobotni wieczór. Cracovia zremisowała na własnym stadionie z Pogonią Szczecin 1-1, a obie bramki padły w drugiej połowie. Dla gospodarzy strzelił Benjamin Kallman, zaś dla gości Kamil Grosicki.

  • Cracovia zremisowała z Pogonią Szczecin 1-1
  • Bramki zdobywali Benjamin Kallman oraz Kamil Grosicki
  • Pasy są na szóstej pozycji w tabeli, zaś Portowcy zajmują najniższy stopień podium

Obie drużyny rozkręciły się w drugiej połowie

W sobotę Pogoń Szczecin miała okazję wskoczyć na fotel lidera tabeli Ekstraklasy. Warunkiem było zwycięstwo w Krakowie z lokalną Cracovią. Zadanie dosyć skomplikowane, bowiem na tym terenie przegrywały już w tym sezonie Legia Warszawa oraz Raków Częstochowa. W obozie Portowców nie brakowało natomiast optymizmu, albowiem w ostatnich tygodniach radzą sobie oni naprawdę nieźle.

Pierwsza połowa sobotniego starcia przebiegała w dosyć powolnym tempie. Więcej sytuacji stwarzała sobie Cracovia, choć jej przewaga nie była przekonująca. Przy piłce dominowała Pogoń, ale nie przekładało się to na okazje do zdobycia gola. Kibice zebrani na stadionie przy Kałuży mieli nadzieję, że po przerwie obie ekipy bardziej się otworzą. Tak też się stało.

Na pierwszego gola czekaliśmy natomiast aż do 70. minuty. Po rzucie rożnym w polu karnym Cracovii doszło do sporego zamieszania, w którym najlepiej odnalazł się Kamil Grosicki. Piłka spadła pod jego nogi, z czego reprezentant Polski po prostu musiał skorzystać. Skrzydłowy posłał ją w krótki róg bramki Karola Niemczyckiego.

Do wyrównania doszło już chwilę później. Gospodarze ruszyli do ataku, a piłka po strzale jednego z zawodników odbiła się od słupka. Wówczas dopadł do niej Benjamin Kallman, a na tablicy wyników pokazał się remis 1-1.

Obie ekipy zyskały po punkcie, choć nie jest to dla nikogo wynik satysfakcjonujący. Cracovia znalazła się na szóstym miejscu w tabeli, natomiast Pogoń awansowała na najniższy stopień podium.

Komentarze