Mena zastąpił Bobcka. Triumf Lechii w Lublinie
Lechia Gdańsk przyjechała w niedzielę do Lublina bez swojego najlepszego piłkarza. Tomas Bobcek został zmuszony do jednomeczowej pauzy z uwagi na nadmiar żółtych kartek. Stanowiło to z kolei szansę dla Motoru, aby pokonać osłabionego rywala i oddalić się od strefy spadkowej.
Mecz toczył się w trudnych warunkach atmosferycznych, co wpłynęło też bezpośrednio na stan murawy. Bardzo szybko wykorzystał to Bartosz Wolski – już w 12. minucie posłał strzał po ziemi, zaskakując bramkarza Lechii. Szczęście piłkarzy Motoru nie trwało długo, bowiem cztery minuty później do wyrównania doprowadził Camilo Mena.
W lepszych humorach na przerwę schodzili goście, którzy w 37. minucie objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Matusa Vojtko bardzo precyzyjnym strzałem głową popisał się Tomasz Neugebauer. Zaraz po zmianie stron ponownie do głosu doszli gospodarze. Zagraną wzdłuż linii bramkowej piłkę niefortunnie przeciął Matej Rodin, pakując ją do własnej siatki.
Wydawało się, że to zdarzenie podetnie nieco skrzydła zawodnikom Lechii. Mecz w dalszym ciągu był jednak zacięty, pełen sytuacji dla obu ekip. W 74. minucie dublet ustrzelił Mena – wykorzystując rzut karny po faulu Karola Czubaka.
Było to ostatnie trafienie w tym spotkaniu. Lechia mogła jeszcze podwyższyć prowadzenie, ale nie wykorzystała żadnej z dogodnych sytuacji. Motor w końcówce nie był natomiast w stanie poważnie zagrozić gościom.









