Kto mógłby kupić Legię?! Padło sensacyjne nazwisko

Dariusz Mioduski chciałby sprzedać Legię Warszawa za przynajmniej 200 milionów euro. Według informacji, ale bardziej ciekawostki, przekazanej przez Tomasza Włodarczyka z portalu "Meczyki.pl", w tym kontekście padło nazwisko Michała Świeczewskiego.

Dariusz Mioduski
Obserwuj nas w
Maciej Rogowski / Alamy Na zdjęciu: Dariusz Mioduski

Świerczewski chciałby kupić Legię?

Legia Warszawa jest w tym sezonie w bardzo słabej dyspozycji, właściwie można nawet powiedzieć, że w najsłabszej od wielu dekad. Wszystko wskazuje bowiem aktualnie na walkę o utrzymanie w PKO Ekstraklasie być może nawet do samego końca. W 2026 roku do tej pory udało się zainkasować im tylko dwa punkty i to i tak w dość sensacyjnych okolicznościach. Nikt nie może mieć więc wątpliwości, że przyszłość klubu jest na razie widziana w ciemnych barwach.

Niemniej kilka dni temu Piotr Wołosik i Łukasz Olkowicz z „Przeglądu Sportowego Onet” ujawnili, że Dariusz Mioduski byłby gotów sprzedać Legię za 200 milionów euro. To wielka wręcz suma patrząc na obecną formę i sytuację przy Łazienkowskiej. Co jednak ciekawe, nie jest powiedziane, że nikt takiej kwoty nie będzie chciał zapłacić.

Tylko u nas

Według informacji przekazanych przez Tomasza Włodarczyka z portalu „Meczyki.pl”, w środowisku krąży pogłoska mówiąca o tym, że człowiekiem, który miał być zainteresowany i miał zaoferować 300 milionów złotych, jest Michał Świerczewski, a więc właściciel Rakowa Częstochowa. To naturalnie bardziej ciekawostka i zapewne próba pewnej uszczypliwości ze strony działacza Medalików, aniżeli realna chęć pozyskania Wojskowych. Niemniej Włodarczyk wspomniał także o innym nazwisku, które mogłoby w przyszłości nabyć Legię – a więc Rafał Brzoska, szef firmy InPost.

Zobacz także: Lechia błyszczy też bez Bobcka! Szalony mecz z Motorem [WIDEO]