Ekstraklasa: Kacper Kozłowski zaliczył wejście smoka

Kacper Kozłowski
Kacper Kozłowski Pressfocus

Kacper Kozłowski kolejny raz przypominał o sobie w doskonały sposób. 17-letni pomocnik w meczu Pogoń Szczecin-Górnik Zabrze wszedł na boisko z ławki rezerwowych i chwilę później strzelił efektownego gola. Dzięki temu jego zespół wygrał 2:0.

  • Pogoń Szczecin pokonała 2:0 Górnik Zabrze i została liderem Ekstraklasy
  • W premierowym triumfie Portowcom pomógł Kacper Kozłowski
  • 17-latek niespełna minutę po wejściu na boisko strzelił efektownego gola

Kozłowski show

Niedzielne zmagania w Ekstraklasie kończył mecz Pogoń Szczecin – Górnik Zabrze. Portowcy mieli przewagę w pierwszej połowie i udokumentowali ją golem na 1:0 po nieco ponad pół godziny gry. Na listę strzelców wpisał się Michał Kucharczyk.

Po przerwie spotkanie wyglądało podobnie i to szczecinianie mieli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Na boisku nie działo się jednak wiele i część kibiców mogła poczuć się znudzona. W 66. minucie zobaczyli jednak coś, na co czekali. Kosta Runjaic postanowił dokonać podwójnej zmiany. Za Rafała Kurzawę wszedł Kacper Kozłowski, co okazało się doskonałą decyzją.

Utalentowany zawodnik Pogoni nie potrzebował nawet minuty, by wprawić w zachwyt miejscowych kibiców. 17-latek wbiegł w pole karne i rozpoczął show. Swoim zwodem położył na boisku jednego z rywali. Z kolejnymi także nie miał problemu. Z dużą swobodą i odwagą zszedł do środka i wymierzył idealnie w prawy górny róg bramki. Grzegorz Sandomierski nie miał szansy na skuteczną interwencję. Tym samym Kozłowski pomógł Pogoni pokonać Górnika 2:0 i zostać liderem w tabeli Ekstraklasy.

Kozłowski to najmłodszy zawodnik, który zagrał na Mistrzostwach Europy w historii. Przypominamy, że nie jest on nawet pełnoletni, a o jego pozyskanie walczą czołowe europejskie kluby. Zawodnik podkreśla, że nie myśli o zmianie barw klubowych. Jeżeli utrzyma jednak tak dobrą formę, może szybko wyjechać za granicę.

Czytaj także: Pogoń – Górnik: Kozłowski TOP joker, świetny start Portowców

Komentarze