Stuttgart odczarowany, pierwsze zwycięstwo w sezonie

Pellegrino Matarazzo
Pellegrino Matarazzo PressFocus

Rywalizacja w 20. kolejce Bundesligi rozpoczęła się od przełamania złej serii. Premierowe zwycięstwo w tym sezonie na własnym stadionie odniósł VfB Stuttgart. Podopieczni Pellegrino Matarazzo pokonali u siebie 2:0 (0:0) FSV Mainz.

VfB Stuttgart przed piątkowym meczem nie miał na swoim koncie ani jednego zwycięstwa u siebie. W dotychczasowych meczach na własnym stadionie pięć razy dzielił się punktami z rywalami i doznał trzech porażek. Gospodarze zdawali sobie sprawę, że pojedynek z FSV Mainz jest dobrą okazją na przełamanie, bowiem goście byli do tej pory jednym z najgorzej grających na boiskach rywali zespołem w tym sezonie.

W pierwszej połowie spotkania rozgrywanego na Mercedes-Benz-Arena dłużej przy piłce utrzymywali się gospodarze, ale nie miało to żadnego przełożenia nad podbramkowe sytuacje. Częściej w okolicy pola karnego rywala gościli piłkarze Mainz, ale przed przerwą nie obejrzeliśmy ani jednego gola.

Główka i kontra

Pierwszego trafienia w meczu doczekaliśmy się w 55. minucie. Po świetnym dośrodkowaniu Borny Sosy z lewego skrzydła do piłki w polu karnym dopadł Sasa Kalajdzic i uderzeniem głową nie dał szans bramkarzowi. Kilka minut później goście z Moguncji byli blisko doprowadzenia do wyrównania, ale piłka strzale Karima Onisiwo odbiła się od poprzeczki.

Tymczasem w 72. minucie Stuttgart zaskoczył rywali z kontrataku i zdobył drugiego gola. Kapitalną indywidualną akcję przeprowadził Silas Wamangituka, który przejął piłkę w okolicy pola karnego swojego zespołu, przebiegł z piłką niemal całe boisko i uderzeniem z czternastu metrów nie dał szans bramkarzowi Mainz. Wynik 2:0 utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.

Komentarze