Lewandowski: porównałbym się do Marco van Bastena

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski PressFocus

Robert Lewandowski we wtorek odebrał swojego pierwszego Złotego Buta. Po tym wielkim wydarzeniu kapitan reprezentacji Polski udzielił wywiadu Kickerowi, w którym opowiadał zarówno o innych piłkarzach, jak i swoich celach na nadchodzące lata.

  • Robert Lewandowski udzielił Kickerowi długiego wywiadu po odebraniu Złotego Buta za ubiegły sezon
  • Polak wypowiedział się zarówno na temat tego osiągnięcia, jak i celów na bieżącą kampanię
  • Poza tym wypowiedział się na temat obecnych trendów na rynku, a także wymienił najlepszych – jego zdaniem – napastników

“Złoty But można wygrać co roku. Rekord Muellera istniał przez pięć dekad”

Robert Lewandowski odebrał Złotego Buta za ubiegły sezon. Polak strzelił wówczas aż 41 bramek w 29 meczach Bundesligi, dzięki czemu pobił też rekord Gerda Muellera.

Złoty But wiele dla mnie znaczy. Tym bardziej, że w Bundeslidze rozgrywamy o cztery mecze mniej niż w innych topowych ligach. Ponadto przez kontuzję mogłem wystąpić w jedynie 29 spotkaniach. Dlatego te 41 bramek było niezwykłych i jest to również zasługa zespołu. Ta nagroda należy do całej drużyny – wyznał na wstępie Lewandowski. W przeszłości po trofeum dla najlepszego snajpera europejskich lig sięgały największe tuzy, takie jak Eusebio, Gerd Mueller, Marco van Basten, Ronaldo, Leo Messi czy Cristiano Ronaldo. – Wielokrotnie pokazywałem, że grając w swoim stylu można wiele osiągnąć. To ogromny zaszczyt, by znaleźć się wśród tak wspaniałych nazwisk. Wiedziałem, że muszę strzelić ponad 30 goli, by choć marzyć o tym trofeum – dodał.

“Lewy” pokusił się również o porównanie swojego stylu do któregoś z wielkich poprzednich triumfatorów nagrody. – Trudno porównywać się z innymi zawodnikami, ale jestem podobny do Marco van Bastena. Mamy podobne sekwencje ruchów i styl biegania. Holender był świetnym napastnikiem i jeżeli mam się porównywać do kogoś z przeszłości, to do niego – uważa Polak. Marco van Basten sięgnął po Złotego Buta w 1986, gdy strzelił 37 bramek dla Ajaxu Amsterdam. – Czasy Eusebio, Gerda Muellera czy Marco van Bastena były dla mnie zbyt odległe, by mogli być moimi wzorami. Bardzo podobał mi się Thierry Henry. Jego styl, szybkość, technika i precyzja w wykończeniu. Często oglądałem jego mecze – dodał Lewandowski.

Sięgnięcie po to indywidualne trofeum było naturalną konsekwencją pobicia rekordu Bundesligi, ustanowionego przez Gerda Muellera w 1972 roku.

Rekord 40 zdobytych bramek obowiązywał przez 50 lat. To dowodzi, jak wielkie było osiągnięcie Gerda Muellera. W tamtych czasach było to dla niego bardzo trudne, a teraz również stanowiło dla mnie wielkie wyzwanie. Nie można co roku pobijać tego rekordu. Jedno łączy się z drugim; pobicie rekordu umożliwiło mi sięgnięcie po Złotego Buta, który można zdobywać co roku. Ale na pobicie wyczynu Muellera potrzeba było pięciu dekad. Dlatego było to tak istotne – powiedział Polak. – Teraz już nie muszę pobijać rekordu Bundesligi. Ale mogę – dodał przewrotnie snajper.

“Młodzi gracze kosztują fortunę tylko ze względu na potencjał”

33-latek zabrał też głos w sprawie obecnie panujących trendów na rynku.

Czym różnię się od czasu, gdy sięgnąłem po koronę króla strzelców po raz pierwszy [w sezonie 2013/2014 w barwach Borussii Dortmund – przyp. PP]? Po pierwsze mentalnością, a po drugie jakością. Jeżeli wcześnie zacząłeś grać na najwyższym poziomie, na dłuższą metę trudno to utrzymać, bo brakuje ci doświadczenia. Pamiętam, że za młodu trudno było trzymać się z dala od zewnętrznych wpływów i medialnej otoczki. To długa droga. A dziś młodzi gracze kosztują fortunę tylko ze względu na swój potencjał, a nie to, co już zdążyli dokonać. To nie ich wina, ale drogi, jaką obrał futbol. Gdy Cristiano Ronaldo kosztował miliony, udowodnił już swoją klasę i wartość – uważa snajper Bayernu Monachium.

Lewandowski wymienił ulubionych napastników naszych czasów

Nie mogło też zabraknąć pytania o kolegów po fachu, których najbardziej lubi Lewandowski.

Koncentruję się na sobie, ale jest wielu wspaniałych napastników. Erling Haaland w Borussii Dortmund ma ogromny potencjał i jest niezwykle głodny bramek. W Anglii jest Harry Kane. Karim Benzema wciąż pozostaje w szczytowej formie, zarówno pod względem bramek, jak i stylu gry. Romelu Lukaku z Chelsea ma niezwykłą siłę – docenił innych snajperów Lewandowski.

Polak zdobył Złotego Buta za ubiegły sezon, ale w obecnym nie zwalnia tempa. W pięciu meczach Bundesligi strzelił aż siedem bramek, a już w piątek będzie mógł poprawić swój dorobek, gdy jego Bayern Monachium zmierzy się na wyjeździe z czerwoną latarnią ligi, Greutherem Fuerth.

Greuther Fuerth
Bayern Monachium
Kursy mogą ulec zmianie. Aktualizacja z dnia: 24. września 2021 20:29.

18+ | Graj odpowiedzialnie! | Obowiązuje regulamin

Przeczytaj również: Matty Cash – przyszłość reprezentacji Polski?

Komentarze